09 grudnia 2015

Zagranica wynosi się z GPW. WIG20 tonie. Maluchy i średniaki wyluzowane

Patrząc na zachowanie polskiej giełdy papierów wartościowych nie sposób nie zauważyć, iż ewakuuje się z niej kapitał zagraniczny.

Prosty i szybki rzut oka nawet na wykres liniowy, interwał miesięczny, na indeks najbardziej płynny czyli WIG20 na który najmocniej wpływa zachodni kapitał: 


Widać, że poziom wyprzedania (linia czerwona na dole wykresu, wewnętrzna siła rynku) jest na poziomach z 2009 czy lat 2000 - zatem w miejscu, które historycznie było dobrym miejscem do wejścia na rynek.

Widać wyraźnie, że WIG20 tonie, a swój ostatni mini szczyt zaliczył w połowie maja 2015 - tuż przed historyczną wygraną człowieka znikąd i zaprzysiężonego na Prezydenta RP.

WIG20 tonie i powolutku zbliża się do poziomów gdzie warto było kupować. Dla mnie idealnie  gdybyśmy zobaczyli 1680-1700.

WIG20 w dolarach zanotował z kolei na wykresach miesięcznych największe w historii wyprzedanie:
Miks silnego dolara i słabej GPW zrobił swoje. Tego jeszcze na naszej GPW nie było. Przebiliśmy nawet 2009. Amerykanie muszą mieć teraz oczy i buzię szeroko otwartą.


Gdyby jednak spojrzeć na szeroki rynek - WIG - to nic złego tak bardzo się nie dzieje. Ciągle w trendzie wieloletnim. Zbliżamy się do ważnego poziomu okoli 42.400 gdzie mamy dolne ograniczenie kanału. Nie ma jednak żadnej paniki chociaż poziom wyprzedania też jest spory, ale jeszcze nie rekordowy.


Diametralnie inna sytuacja niż na WIG20, i nawet lepiej niż WIG maluje się na małych i średnich spółkach, które nie są umoczone w ratowanie nierentownych kopalni, nie mają nałożonych podatków od banków itp zagrywek. Co więcej mogą skorzystać na puszczeniu kasy w obieg w rozumieniu "500 na dziecko". Rzut oka na sWIG80
Wszystko jest w trendzie i nie widać wypadnięcia. Kowalski i fundusze trzymają rynek na kursie i ścieżce chciałoby się rzecz. Ewidentnie małe spółki nie czują się zagrożone. 

Podobnie jest ze spółkami średnimi, mWIG40:

Na indeksie średnich spółek też nie jest źle. Tutaj daaaaaleko do łamania trendów wzrostowych.


Podsumowując: panika u inwestorów zagranicznych, duże wyprzedanie dużych spółek. Małe i średnie wyglądają normalnie i nic złego czy dobrego się nie dzieje. Pytanie otwarte czy lepiej kupić duże spółki teraz z racji wyprzedania (np. cena do wartości księgowej dla PKO BP dobiła do dołka z 2009) czy kupić małe i średnie spółki bo niektóre z nich, lub większość poczuje rozpasanie fiskalne PiS lub koniunkturę z Niemiec (zakłada się poprawę).


Swoją drogą ciekawie wygląda dolar - dobił do poziomu gdzie historycznie w latach późnych 90, i wczesnych 00 była podłoga.  Dolar po 4 złote to bardzo wysokie poziomy i pokazuje też słabość złotówki, ale bardziej siłę dolara.


i jako bonus, pozycje spekulacyjne na złocie. Powoli dobijamy do poziomów z roku 2000-2002 gdzie było dno notowań i start nowej hossy.



20 komentarzy:

  1. Krótkoterminowo największy potencjał mają duże ze względu na wyprzedanie, ale w długim decyduje polityka i tu lepsze będą moim zdaniem Misie, co po niektórych już widać. W najbliższym czasie stawiam na PKO BP i GNB (za duży by upaść, odbić musi).

    OdpowiedzUsuń
  2. ja dzisiaj z niesmakiem zamknalem pozycje na PZU, i nigdy wiecej jakiejkolwiek spolki gdzie cos do powiedzenia ma skarb panstwa
    tak jak mowisz z WIG20 ewakuuje sie zagranica, ale jest to trend globalny(podatek bankowy moze tylko troche nadal temu dynamiki), widac ze EEM popadly w nielaske i szybko sie to nie zmieni, tymbardziej biorac pod uwage zawirowania na swiecie i nadchodzace podwyzki stop w USA

    jeszcze co do WIG20 - fundamenty nie wygladaja dobrze, nadchodzacy podatek dla instytucji finansowych, i reczne sterowanie spolkami energetycznymi ktore moga zostac umoczone w ratowanie kopaln - tak jak zaznaczylem wczesniej tam gdzie jest skarb panstwa niczego nie da sie przewidziec i serdecznie za takie inwestycje dziekuje

    dla mnie faworytem na chwile obecna jest zloto fizyczne, ale bardziej jako zabezpieczenie kapitalu na emeryture niz jako szybka inwestycja

    pozatym siedze na gotowce i czekam co przyniesie nowy rok

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam lubię wyprzedaże, dałem nabrać w 2009 ale wtedy jeszcze nic nie kumałem. Teraz za zarobione eski skupuje akcje dywidendowe potem przejdę na mniejsze w okolicach wart.księgowej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja natomiast z dużym smakiem dokupuję PZU, gdyż w dłuższym terminie jest to dla mnie najlepszy pewniak z GPW. Banki mogą być coraz mniej rentowne, natomiast PZU, mimo różnych obciążeń, zawsze będzie maszynką do zarabiania pieniędzy. Greg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgodze sie ze PZU jest samkowitym kaskiem, problem w tym ze skarb panstwa jest nie przewidywalny, a widac ze potrzebuja kilkadziesiad mld na spelnienie swoich obietnic i widac ze maja za nic prawo wlasnosci

      to ze jest to maszynka do zarabiania pieniedzy tez sie zgodze, pytanie tylko do kogo te pieniadze pojda , przeciez gdyby SP chcial tych pieniedzy z zyskow to przycisnal by dywidende i juz, ale zamiast tego wprowadzaja podatek - tylko po to zeby nie musiec sie z nikim dzielic
      pozatym raz wprowadzony podatek moze tylko rosnac, jak zobacza ze PZU radzi sobie z 0,39 to zrobia 0,60 jak z tym da rade to zrobia 2% potem 20% ;)

      socjalisci nie znaja umiaru w okradaniu ludzi

      tym bardziej budzi to moje obawy widzac z jakim brakiem szacunku obchodza sie z obowiazujacym prawem, nawet jak ich potem pozwiesz za dzialanie na szkode spolki nie oszukujmy sie nic nie wygrasz

      taki ostentacyjny brak szacunku do prawa w kraju takim jak polska gdzie wiara w panstwo obywateli jest i tak mocno rozchwiana po OFE to gwozdz do trumny dla rynkow kapitalowych

      bo nikt powazny nie przyjdzie tutaj robic biznesow jak za rok moze sie wszystko pozmieniac i dadza ci po glowie podatkiem ktorego nie uwzgledniles w swoim biznesie

      tak ze tak jak mowie, jesli gdzies cos do powiedzienia ma skarb panstwa to nie jest spolka zeby trzymac wieksze pieniadze

      Usuń
  5. "Dostaliśmy klasyczny sygnał dywergencji pomiędzy obydwoma indeksami, który zgodnie z jednym z postulatów klasycznej teorii Dowa powinien stanowić sygnał ostrzegający przed potencjalną zmianą koniunktury gospodarczej w USA. Zgodnie z logiką tej koncepcji brak potwierdzenia nowych rekordów średniej przemysłowej ze strony średniej transportowej oznacza, że ruch wyprodukowanych towarów związany z handlem nimi zaczyna gasnąć, co za jakiś czas zostanie dostrzeżone przez przemysł, który zareaguje zmniejszeniem tempa produkcji."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Danek

      To powiedział Wojtek Białek w maju 2015:)

      Usuń
  6. Podwyżka stóp dobije rynek....USA wejdzie w rynek niedzwiedzia, a UE powinna kontynuować rynek byka?? Takiej rozbieżności być nie może.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteśmy w trendzie spadkowym na WIG20USD od 2007 r. Obecnie w C trwającej od kwietnia 2011, (3-3-5)
    http://www.bankfotek.pl/view/1958245
    Nie ma szans na długoterminową hossę przy takich problemach w strefie EURO, szczytach hossy w USA i Europie, zadłużeniu we frankach i problemów z bankami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nasza giełda nie działa w próżni. To są naczynia połączone. Wielce parwdopodobne jest zakończenie hossy w USA i nadejście spadków. Małe giełdy lokalne (zwłaszcza EM) spadają pierwsze. Podejrzewam, że nie tylko W20, ale i misie polecą, tyle, że może one mniej, ale niekoniecznie. zaczyna się bessa i potrwa minimum 2 lata. Tak zakładam.

    OdpowiedzUsuń
  9. @marlord Do tych samych wniosków doszedłem dzisiaj patrząc na WIGa. Jesteśmy w C i trochę to potrwa zanim sięgniemy dna.Mam natomiast niezły ubaw jak media opowiadają jaki to ten PIS zły, że giełda leci :D Może to i lepiej, że niewielu rozumie jak działają rynki. Jest przynajmniej kogo strzyc.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej SiP,

    Jestem dość mocno zaniepokojony nowymi władzami - chcą robić rewolucje itd. Tak więc pytanie jak Ty to widzisz ? Jak bronić swojego dorobku ? Lokaty, waluty, nieruchomości ? Z góry dzięki za odpowiedź,

    Pozdrawiam,
    Adam

    OdpowiedzUsuń
  11. For the first time since the 2008 crisis, a public mutual fund (Third Avenue) this week halted redemptions. A Credit hedge fund (Stone Lion Capital) also halted redemptions

    A lot of this looks like late 2007 or early 2008,’ when the credit crunch began to take root, said [Berwyn Income Fund’s George] Cipolloni… ‘But instead of housing and mortgages, it’s energy and materials leading the decline.

    OdpowiedzUsuń
  12. . Issuance by emerging-market borrowers slumped to a net $1.5 billion in the third quarter, a drop of 98% from the second quarter, according to the Bank for International Settlements. That was the biggest downtrend since the 2008 financial crisis and reduced global sales of securities by almost 80%.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chcialbym zauwazyc ze wlasnie maluchy teraz beda najbardziej dostawac po dupie czego dzisiejsza sesja jest najlepszym przykladem ... tam nie ma takiego bujania jak na WIG20 i raz obrany trend jest bardzo ciezko zmienic ... kiedy sie to zmieni ?? kiedy glowny indeks zacznie marsz do gory wtedy wroca tez drobni

    OdpowiedzUsuń
  14. @SiP

    Co sadzisz o rynku ropy ?? Wiem ze teraz oczywicie na fali paniki Goldman i inni klamcy juz widza rope po 20$ a moze nawet po 10$ ale obserwujac rynek lupkow i sytuacje ktora jest dosc mocno skomplikowana wydaje mi sie ze przecena zaczyna dobuegac konca ??

    OdpowiedzUsuń
  15. Te okolice 20 USD na ropie (brent) to całkiem prawdopodobne (A=C).Zauważ, że wiele towarów jest w korekcie, a z fal wynika, że jesteśmy w ostatnim stadium korekty czyli szukamy dna (czyli C) - vide - ropa, złoto, srebro, pszenica, miedź. Jak dla mnie to rynek towarowy jest czymś w co warto wejść w niedalekiej przyszłości. Czekam teraz na sygnały, że zaczyna się nowy cykl wzrostowy na towarowym.

    OdpowiedzUsuń
  16. To co dzieje się na rynkach to tylko efekt "mojego przewidywania" z 2008/9r.
    Obecna bessa potrwa do co najmniej 2020, 2021 i ujawni się już z całą siłą w 2016 = nadchodzi ARMAGEDDON.
    Ropa i inne "tanie" towary to w/g was okazja?
    Panowie nie umieją odczytywać wykresów z przeszłości?!
    Towary tłuuuugooo nie odbiją!
    Z upadku, szczególnie w okresie złej koniunktury, wysokich stup i braku pompki FED, nie można się już tak łatwo podnieść, jak ten KOŃ co po spadku z "wieżowca" z 2007r potem odbił.
    Teraz, jak to było uprzednio, tuż po krachu LB, znów w cenie jest "papierowa" waluta, a nie zapis na ryzykownym lewarowanym koncie spekulacyjnym, czy też bańkowym, gdzie udzielone kredyty pewnie znowu nie dorównują nawet 3% depozytów.
    W/g banksterów Lewar 1 : 50 to teraz jakby norma .....

    Co do GPW .....
    Ta giełda rosła tylko dzięki OFE.
    Zachodni kapitał wpływał i wypływał gdyż do "golenia" było sporo z .... OFE przede wszystkim.
    PO "zepsuciu" tego "perpetum mobile" przez "pajaca jewropy" wszystko sie załamało.
    To se ne wrati!
    P.S.
    Nie dajcie się "ponieść" nachalnej propagandzie.
    Wszystko ma swoją przyczynę.
    Akcja <--> Reakcja
    Nic prócz wszechświata nie dzieje się w próżni.

    Myślenie samodzielne .... To nie boli!

    LJ3

    OdpowiedzUsuń
  17. @L3J

    Czemu uważasz, że podczas ARMAGEDDONu ludzie będą trzymać "papierową/elektroniczną" walutę ? A gdzie powędrują te "liczby" na kontach jak nie w FIZYCZNE dobra - coś namacalnego, realnego w czasach niepewnych ?
    Skoro stopy proc. mają rosnąć to czymś te odsetki trzeba spłacać więc inflacja poleci w górę. Czemu ludzie mają trzymać "papierki/liczby" przy rosnących stopach i inflacji ?


    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy artykuł o węglu
    http://www.telegraph.co.uk/finance/economics/12058456/IEA-sees-peak-coal-as-demand-crumbles-in-China.html

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP