12 stycznia 2016

Wykres dnia - Jeśli chciałeś dostać podwyżkę, lub zmienić pracę to nadszedł ten moment

Wykres za Dom Maklerski Mbank w kontekście polskiego rynku pracy







Liczba ofert pracy per bezrobotny - wskaźnik przebił z hukiem 2007-2008 i właściwie przyjął postać hiperboli. Coraz łatwiej powinno być znaleźć pracę, dostać podwyżkę i wynegocjować nowe benefity. Go get them Tiger!

23 komentarze:

  1. To chyba niemożliwe aby było 80 miejsc pracy na jednego bezrobotnego. Albo brakuje tu paru zer, albo to jest liczba bezrobotnych na liczbę miejsc pracy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, grunt aby brak zer lub ich za duża ilość były ciągle te same. Wątpie aby Mbank się mylił. Grunt że tak samo liczy.

      Usuń
  2. W wykwalifikowanych zawodach to może i nie problem, ale od znajomych wiem, że ciężko w małym mieście o podwyżkę i dobrą płacę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KAżdy rynek jest inny. Łódź i Warszawa to już inne rynki. Tu mowa o całosci i wiadomo że są przekłamania. Ale taka jest statystyka.

      Usuń
    2. Dobra pracę, a przy tym dobrze płatna trudno znaleźć, ale gorszą juz pewnie można.
      Jestem mieszkańcem Łodzi na bieżąco śledzę rynek pracy, bo zawsze warto zmienić pracę na lepszą.
      Przy okazji dostrzegam co się dzieje na rynku pracy. Dell szuka pracowników nieprzerwanie od lipca zeszłego roku. Indesit (albo Bosch bo ogłoszenie jest przez pośrednika) to samo. Praca w obu przypadkach jest bez wątpienia ciężka i mało płatna, ale na umowę o pracę, choć pewnie przez agencję pracy.
      To nagłe i ciągłe zapotrzebowanie nie wzięło się pewnie z powietrza. Po prostu kolejna grupa Łodzian wyemigrowała. PRZED WYBORAMI, żeby było jasne.

      Usuń
  3. Być może. Niestety pracując w jednej z dużych polskich korporacji mogę powiedzieć, że jeżeli już W OGÓLE zatrudnia się pracownika to na umowę zlecenie za max 2 tys brutto. W moim dziale tak pracuje 30% ludzi. Może gdzie indziej jest lepiej. "korposzczur"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AAAA w polskiej korporacji powiadasz. To zmień fabrykę na zachodią. To nasz paradoks że polscy przedsiębiorcy płacą mniej. Zachodnie fabryki płacą więcej. To się tyczy włascicie każdej branży. Nie wiem czemu ale tak jest. Paradoksem jest zatem repolonizacja. Tu musi być układ. My Wam pomożemy odebrać media, banki itd ale macie współpracować, dać podwyżkę itd. Inaczej to my się pogrążymy.

      Usuń
  4. @SiP

    Zupełnie się nie zgadzam z tymi bzdurami mBanku-u . Łódź nie jest małym miastem a pracy praktycznie nie ma dla ludzi wykwalifikowanych -- fakt mega duzo ogłoszeń do marketu na kasę i przedstawicieli handlowych (zarobki uzaleznione od wynikow -- prowizja) Co do zachodnich korporacji -- nie wiem czy wiesz ale Łódz stala sie niemal centrum BPO ale w takim Infosys czy Nordea dają umowe o prace i 2200-2400 brutto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @SPY
      A ja się z Tobą nie zgadzam. Tu nie mowa o wielkości pensji tylko o samym ruchu. Może podwyżka 2100 na 2300. kto wie.

      Zmierzam tylko do tego że pracy jest coraz więcej. Skoro może być więcej dla słabiej płatnych stanowisk to w sumie tym lepiej. Ci ludzi na pewno je wydadzą (w przeciwieństwie do dyrektora który ma juz 25k brutto i ma podwyzke na 27k brutto) i wtedy więcej pójdzie w gospodarkę.

      Co do Łodzi to zgoda ale to dobrze że takie centra powstają. To ma miejsce nie tylko w łodzi ale i poznaniu wrocławiu czy krakowie. Wiele Shared services cy bpo powstało w tych miastach i słusznie.

      Usuń
    2. No i jeszcze napiszę to co w sprawie innej osoby. Nie patrz przez pryzmant jednego miasta i to do tego dawnego fabrycznego jak Radom (to samo). Tam bezro też duże ale wobec Polski (9%) to prawie miasto jak detroit. Nie możesz tak patrzeć chociaz może tam mieszkasz czy pochodzisz i Ci łatwo. Mowa tu jest o Polsce jako całosci.

      Usuń
    3. Branża BPO w Łodzi, 6500 zł brutto. Wcale tak źle nie płacą.

      Usuń
  5. Jeśli mogę z prywatnym ogłoszeniem.

    Pewna zaprzyjaźniona ze mną, zachodnia korporacja w branży FMCG poszukuje właśnie kontrolera sprzedaży/osoby do kontrolingu. Miejsce pracy Warszawa. Płacą lepiej niż dobrze.

    I tak od szczegółu dochodzę do ogółu...poszukiwani są ludzie od brudnej roboty na śmieciowych stawkach i...obsadza się te pozycje Ukraińcami, albo specjalistów jak w/w "oferta" na bardzo dobrych warunkach...ani jednych, ani drugich nie ma na rynku!



    OdpowiedzUsuń
  6. O i proszę. Rozmawiałem właśnie przez telefon z expertem ds exportu pewnej polskiej firmy farmaceutycznej i...bardzo wschodni zaśpiew w jej języku polskim aż nadto był słyszalny.

    Tak wiem, że na rynki wschodnie język rosyjski jest wymagany, ale czy naprawdę nie ma "w ten kraj" wystarczającej liczby specjalistów, którzy mają ten język dobrze opanowany?

    W cenie są rzadkie umiejętności, specjalistyczna wiedza, itp, itd. Takie osoby mogą mocno negocjować, przebierać i grymasić w ofertach. Reszta walczy z UKRaińcami o chleb, albo emigruje.

    OdpowiedzUsuń
  7. dodać trzeba koniec programu MDM do mieszkań. Ofert pracy jest dużo ale to umowy o dzieło i inne śmieci idź z tym do banku po kredyt i zobaczymy co dostaniesz :)
    Ofert pracy dużo ale słabo płatne , mieszkań najwięcej od lat oddawanych do użytku.
    Znajoma w warszawie właśnie zmienić chce pracę ale oferują tyle samo lub mniej niż ma w centrach firm zachodnich także szał jest ale przereklamowany.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ważny wniosek z wykresu.
    Rynek pracy rośnie = wzrost inwestycji rośnie wraz z przekonaniem, że ekipa złodziei i skorumpowanych kombinatorów odchodzi w niebyt!
    Jak widać po przejęciu władzy przez PiS wystrzelił pionowo do góry.
    Tak niewiele potrzeba, a tak szybko pozytywna reakcja rynku i inwestorów.

    LJ3

    OdpowiedzUsuń
  9. To co napisałem wyżej to nie żart.
    Wygrana PiS była pewna już od maja 2015r = od wyborów prezydenckich.
    O tym, że PO/PSL tracą już władzę świadczy choćby zamach PO/PSL na trybunał konstytucyjny z czerwca 2015r (wraz z 3-ma najważniejszymi sędziami trybunału!) w "ustawce" o powołaniu (bezprawnie!) 5-ciu sędziów.
    Czas należy mierzyć faktami a nie w/g kalendarza ....

    LJ3




    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę to tu napisać!
    Na nowym blogu niejakiego P.Kuczyńskiego wyczytałem kolejną brednię i przyznanie się znafcy od giełd, że .....:
    # w p. 6
    [Nie ma prognoz NA CAŁY ROK, bo tylko hazardzista (albo człowiek, który na rynkach się nie zna) może je dawać. Są na krótszy okres (styczeń). Myślałem, że potrafi Pan czytać. PPK]

    Moja odpowiedz:
    Poważnie to pan pisze?
    Proszę przeczytać moją prognozę sprzed 6-7 lat co się stanie w 2016r!

    Tylko niby "analityk od giełd" nie umie prognozować na wiele lat, ale za to umie jedynie na dwa dni.

    LJ3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuczyński to partacz. Pamiętam jego prognozy z lat 2005-2008 . Rynek zachowywał się odwrotnie do jego prognoz. Takim samym "specjalistą" był Marek Zuber. 100% nietrafionych prognoz niezależnie od interwału czasowego.

      Usuń
  11. Rośnie presja płacowa; 49 proc. pracowników oczekuje w I półr. podwyżek – Randstad
    http://biznes.pap.pl/pl/news/pap/info/1501741,rosnie-presja-placowa--49-proc--pracownikow-oczekuje-w-i-polr--podwyzek-%E2%80%93-randstad

    OdpowiedzUsuń
  12. Rośnie presja płacowa; 49 proc. pracowników oczekuje w I półr. podwyżek – Randstad
    http://biznes.pap.pl/pl/news/pap/info/1501741,rosnie-presja-placowa--49-proc--pracownikow-oczekuje-w-i-polr--podwyzek-%E2%80%93-randstad

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP