26 stycznia 2016

Wykres dnia - Udział aktywów banku centralnego Japonii w PKB

Jest coraz weselej w Japonii, szczególnie że w przyszłym roku Bank Centralny będzie miał problem z zakupami.

Dwa graficzne obiekty za Credit Suisse:


Pierwszy pokazuje udział aktywów BOJ w PKB Japonii. Minęliśmy właśnie 70%. Podobnie za udziałem podąża USDJPY.
Co ciekawe Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF) zwraca uwagę, że w 2017 roku BoJ będzie miał problem z kupieniem towaru - po prostu będzie go powoli za mało.
Już w roku 2018 Bank Centralny powinien posiadać w ręku ponad 60% całego długu Japonii (a przypomnę że oficjalnie Japonia jest najbardziej zadłużonym krajem świata ze wskaźnikiem długu do PKB ponad 200%.

Ogólnie jest coraz ciekawiej i naprawdę jest interesujące czym skończy się to dla Japonii do 2020 roku takie podejście.

Jak pisałem w lutym 2015
By zacytować:

"Jeśli BoJ wykupi WSZYSTKIE rządowe obligacje na rynku, to wykreuje inflację, bez dwóch zdań. Deflacja zniknie, jeśli BoJ będzie dokonywał zakupów dopóki inflacja nie osiągnie celu - 2 czy 3%."

Tymczasem kasa z Japonii ucieka do ....Azji. To tam inwestowane są jeny. W końcu najbliżej i wyższa inflacja niż w europie czy US.


Przy okazji dodam, że wykresy pochodzą z corocznego Global Forex Outlook, January 2016, który trafił do subskrybentów Premium (130 stron wykresów)

3 komentarze:

  1. Japonczycy wprowadzili ujemne stopy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłem zaskoczony, gdy przeczytałem o tym w piątek rano w pracy.
      Czy to oznacza koniec jena jako "safe heaven" ?
      Frank tak skończył min. z tego powodu. Dodatkowo pogrążyło go uchylenie tajemnicy bankowej i próby usztywniania kursu, które ostatecznie wywołały tylko większy chaos.
      Pytanie jest istotne. Czy jen będzie się umacniał gdy znów wrócą spadki ?
      Obstawiam, że jeszcze tak, choć w dłuższym terminie to już nie byłbym tego taki pewien.
      Jeśli nie jen to co będzię w przyszłości "safe heaven" ?

      Usuń
  2. SiP wiedza ze gdyby zwiekszyli druk mogli by strzelić sobie w stopę ale i tak, tak tym dużym drukiem prowadzonym to robia tylko wydłużają efekt śnieżnej kuli a skutki tego będą w późniejszym czasie tragiczne starzejące się społeczeństwo i wielki dług, ale jak to sie mowi kupowanie czasu jest ostatnio modne byle przetrwać następne kadencje na stołkach a później niech sie martwią inni :)

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP