18 lipca 2016

Co dalej z Turcją? Materializują się europejskie ryzyka. Czy czeka Turcję kalifat?

Z początkiem czerwca analitycy Credit Suisse wskazywali na trzy znaczące ryzyka które mogą zagrozić stabilności. Prawie wszystkie się materializują.

Pierwsze ryzyko to Brexit, drugie to polityczny oraz finansowy kryzys i trzecie to upadek umowy UE<>Turcja w zakresie imigrantów. Pierwsze się zmaterializowało, a dwa kolejne stają się coraz bardziej realne. Umowa z Turcją, która wyhamowała napływ imigrantów wydaje się już pękać.


Erdogan nakazał dokonać absolutnej czystki w odpowiedzi na przeprowadzony pucz, co do zatrzymania w areszcie 6000 osób z wojska i sądownictwa. Co ciekawe same sądownictwo wcale nie było zaangażowane bezpośrednio w pucz. Erdogan ewidentnie wykorzystuje tą wymówkę aby wyeliminować politycznych przeciwników. Pucz niektórzy porównują już do podpalenia Reichstagu, bo sprowadziło takie same konsekwencje, w tym umocnienie i zaciśnięcie autorytarnej władzy przez Erdogana. Takie podejście na pewno nadwyręży relacje z Unią Europejską do takiego poziomu, iż relacje tego mogą się całkowicie rozlecieć. UE do tej pory była bardzo tolerancyjna np. w zakresie ingerencji w wolność mediów i mowy w Turcji by broń Boże nie naruszyć dealu z imigrantami. Prawdopodobnie naruszenie niezależności sądownictwa oraz wznowienie kary śmierci będzie krokiem za daleko. To samo dotyczy Tureckich ustaw w zakresie anty-terroryzmu, które to ustawy Unia chciała poluzować, by były zgodne z normą i standardami unijnymi co było warunkiem dla Turcji do uzyskania ruchu bezwizowego dla Turków (było to elementem dealu z imigrantami). Erdogan nie podoba się ingerencja UE stąd pewnie zaostrzy znowu prawo. Warto przypomnieć iż Turcja zakazała kary śmierci w 2004 roku pod presją UE, jako warunek ewentualnego członkostwa UE, które znowu się oddali. Cóż za ironia losu bo Brytyjczycy w swoim głosowaniu o Brexit głosowali na "leave" właśnie z tego powodu - by nie wpuścić Turków (tak ich straszono). Staje się to właściwie już pewne, że to nie nastąpi...

Czystka Erdogana skupia się na islamskim nauczycielu przebywającym w usa - Fetullah Gulenie, którego Erdogan publicznie oskarża o zorganizowanie puczu. Turcja wezwała USA by pozwoliłą na ekstradycję tego Pana, ale USA poprosiły Turcję by ta dostarczyła dowodów na udział Fetullaha w puczu. Turcja odgroziła się, iż w takim razie rozważy swoje członkostwo w NATO (!) a sam Erdogan uda się z wizytą do Putina. Co warto podkreślić Gulen potępił pucz i wręcz potępia osoby w niego zaangażowane. Rząd turecki poszedł jeszcze dalej i powiedział, że każde Państwo, które będzie ukrywać wrogów Turcji, będzie automatycznie wrogiem Turcji (!). Dodatkowo Turcja podnosi cisnienie USA poprzez ograniczenie dostępu do bazy wojskowej w Incirlik która służy USA do przeprowadzania nalotów na ISIS w Syrii. Ostatecznie w niedzielę padłą informacja, że baza znowu jest dostępna, jednak odcięto jej zasilanie. 

Warto wspomnieć iż poprzednie pucze były przeprowadzane przez Kemalistów (laicyzm tj rozdzielenie religii od państwa) by zapobiec Turcji stać się państwem islamskim. Jednakże, w ciągu ostatnich lat Erdogan i Gullen (kiedy działali razem) usunęli ogromną liczbę kemalistów z ośrodków władzy, włączając w to wojsko. Na początku dekady Kemaliści zostali usunięci w ramach tzw operacji Ergenekon oraz Sledgehammer, która polegała na twierdzeniu iż doszło do spisku przeciw władzy. To o tyle ciekawe, iż później okazało się, iż żadnego spisku nie było (!). Pozwoliło to jednak usunąć Kemalistów i przeciwników Erdogana i jego kompana Gullena. Erdogan i Gullen pokłócili się w 2013 roku, kiedy to wybuchł skandal korupcyjny w najwyższych kręgach władzy, który zagrażał rodzinie Erdogana. Erdogan zaczął usuwać ludzi Gullena, zwanych Gullenistami. Jedna z historii która krąży obecnie w internecie to taka, gdzie Gulleniści mieli być całkowicie usunięci od władzy za miesiąc a pucz był atakiem od władzy. Inna teoria to taka, że cały pucz, jak poprzednie operacje Erdogana, był sfingowany by wymusić czystkę w państwie Erdogana. 

Jednym z obecnych największych zagrożeń dyplomatycznych na teraz to los 8 puczystów którzy wylądowali w Grecji z pomocą helikoptera prosząc o azyl. Turcja chce ich ekstradycji. Na ten moment grecy oddali już helikopter do Turcji, a 8 osób zostało oskarżonych przez Greków o nielegalne wtargnięcie na teren Grecji, zagrażając przy tym dobrym relacjom Grecji z Turcją. Co za ironia, że Grecy oddadzą zapewne tych 8 nielegalnych imigrantów do Turcji, która miała być "bezpiecznym trzecim krajem".

Dani Rodrik zastanawia się jak mógł powstać tak amatorski pucz. Pucz się nie udał bo nie zostało spełnione kilka warunków (które podaje w artykule). Jednym z powodów to komunikacja erdogana ze światem, mógł się on dowolnie poruszać. Namierzające jego samolot F16 nie oddały strzału, a pozostałe odprowadziły go do bazy (!). Oficjalnie Erdogan twierdzi, że "uszedł z życiem" w ostatniej chwili przed końcem puczu. Gudmundson też pokazuje kryteria puczu i też wskazuje, że kilka z nich nie zostało spełnionych. Co ciekawe sam Erdogan jest popularny wśród Turków, szczególnie z prowincji Turcji. Co ciekawe opozycja oficjalnie potępiła pucz (pewnie przed obawą wywózką do więzienia). 

Obecne zajścia w Turcji są bardzo negatywne dla nas, w tym szczególnie Unii Europejskiej. Świat idzie przy tym w bardzo złym kierunku. Wszyscy zapomnieli po co powstała Unia. Świat się radykalizuje. Znany nam Sarkozy powiedział ostatnio, iż należy zdelegalizować miejsca kultu, otagować (zaobrączkować) elektronicznie muzułmanów którzy mogą się zradykalizować, a radykałów wywieść. I mówi to Sarkozy, nie Le Pen!

Na koniec, polecam rzucić okiem na taśmy kelnerów i wypowiedź ówczesnego min. Sienkiewicza w kontekście Turcji.

4 komentarze:

  1. Turkey fires 21,000 teachers and demands suspension of every university dean in country in post-coup crackdown http://www.telegraph.co.uk/news/2016/07/19/turkey-demands-resignation-of-every-university-dean-in-country-a/

    OdpowiedzUsuń
  2. A tu ciekawy punkt widzenia prezentowany przez aljazeere odnośnie aresztowania pilotów , którzy zestrzelili ruski samolot :

    http://www.aljazeera.com/news/2016/07/turkish-pilots-downed-russian-jet-detained-160719132950496.html

    - inspirowani przez amerykanów zwolennicy Gulena zestrzelili rosyjski samolot aby "obalić" miłującego pokój prezydenta Erdogana

    - wczoraj był w turcji gość - doradca putina, który zgodził się z wnioskami wyciągniętymi w sprawie "prowokacji" amerykańskiej przeciwko dobrym stosunkom rosyjsko-tureckim

    - ma dojść do spotkania putina z erdoganem w sierpniu (!) a putin poparł erdogana jako legalnie wybranego prezydenta.

    ciekawe, czy taki scenariusz wypadków uzgodnili ruscy z Izraelem i turkami ?

    Ile to "dobrego" na bliskim wschodzie uczynił wielkoduszny gest putina dotyczący zwrotu jednego czołgu :)

    Jeszcze tylko erdogan przywiezie putinowi walizkę z odszkodowaniem za samolot oraz dla rodzin no i rekompensatę dla cara za straty moralne...

    OdpowiedzUsuń
  3. http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/521744,ja-syryjczyk-mowie-wam-to-terrorysci-magdalena-rigamonti-waiel-awwad-wywiad-dgp.html

    W tle Erdogan i jego rola w konflikcie w Turcji.

    Pozdrawiam
    M.W.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP