05 lipca 2016

Świat idzie w bardzo złym kierunku. Wszyscy zapomnieli po co powstała Unia.

W sprawie Unii Europejskiej to nigdy nie byłem jej wielkim fanem. Nie mogę jednak też powiedzieć, że byłem jej zagorzałym przeciwnikiem. Tak, wiele rzeczy mi się nie podobało, jednak myślę że każdy widzi, iż  fala niezadowolenia we wszystkich narasta.

Rosną narodowe ambicje - kraje, w tym Polska, które jeszcze 25 lat temu tkwiły w biedocie zaczynają wymachiwać szabelką. Chcemy tego a tego, to i to nam nie pasuje, musimy dbać o swoje a nie o innych, czujemy się oszukiwani. Bruksela wydaje się każdemu daleko, ale kapie z niej pieniądz, a jak wiemy pieniądz nie śmierdzi, stąd i znajdzie się wielu którzy z chęcią się po niego schylą.

Kraje ze wschodu, w tym Polską chcą jednej armii a przede wszystkim wsparcia w kontaktach z Rosją. Nie rozumie tego połowa UE, a szczególnie daleki zachód. 

Kraje z południa, chcą pomocy i transferu, więcej solidarności z bogatą północą. Nie rozumie tego północ, która uważa wszystkich z południa za pasożytów.

Kraje północy, szczególnie i te bardziej otwarte na innych, oczekują pomocy w sprawie rozlokowania imigrantów. Nie rozumie tego połowa Unii Europejskiej, w tym Polska, bo wiele z tych krajów jest daleko od imigrantów czy ma monolityczną strukturę.

Na to wszystko nakładają się indywidualne języki, kultura i różnice społeczne. Nie ma jednej łaciny, a sama Europa czuje się jakby moralnym liderem, który chce przy tym pokazać jak mocno jest wyedukowana, otwarta, nie używa siły, jest tolerancyjna.

Nie można wspomnieć o aspektach gospodarczych i dwóch miarach, które mówią - co wolno wojewodzie to nie Tobie smrodzie. Ciężko mi znaleźć znaczący przepis UE, który nie jest łamany. Najlepszym tego przykładem jest pakt fiskalny i oficjalne nie dopuszczanie do wzrostu długu publicznego więcej niż 60% w stosunku do PKB. Wszyscy wiemy jak jest z jego przestrzeganiem. Jak kraje duże jak np. Francja łamią zasady to nie ma problemu. Jak małe jak Grecja, to nikomu nie zostanie to popuszczone, a ziemia zostanie prędzej spalona niż Grekowi zostanie coś darowane. Wymienię również dopiero co uchwalone kolejne zapisy o koniecznym dostosowaniu nie tylko rażących deficytów (kraje południa) jak i również rażących nadwyżek (głównie Niemcy). Oczywiście Niemcy tego przepisu, wcale nie zamierzają przestrzegać. Nie inaczej jest teraz z dopiero co również uchwalonymi zapisami o pomocy bankom. Obecne zapisy mówią, iż Państwo nie powinno ratować banków od razu za wszelką cenę. Powinni na tym stracić inwestorzy trzymający papiery banków, w tym akcjonariat oraz duzi depozytariusze. W obliczu powrotu do kryzysu w strefie euro, a w szczególności w obliczu niewypłacalności sektora bankowego we Włoszech, Mateusz Renzi (panujący Premier) - wcale nie zamierza przestrzegać przepisów. Dwoi się i troi by obecnie uchwalone przepisy obejść.

Przykładów innego traktowania przepisów jest cała litania, a na energetycznych kończąc (rurociąg...). Rośnie coraz większy egoizm w każdym z poszczególnych państw. Coraz większe podkreślanie własnych potrzeb. Każdy próbuje usiąść na tronie i cała fabułą przypomina serial Grę o tron. Nie widzą tylko chyba wszyscy, że idą bardzo złe czasy. Grozi nam nie tylko załamanie systemu monetarnego, ale również prawdziwa wojna. To powinien być czas zjednoczenia, a nie kłótni, to wszystko idzie naprawdę w złym kierunku.

Czego chcą indywidualiści i zwyczajni wyborcy krajów unii europejskiej? Nie ma jednej wg mnie odpowiedzi bo jak wspomniałem, to czego dany kraj potrzebuje jest uzależnione od jego miejsca. My przykładowo nie potrzebujemy pomocy z imigrantami i co innego myśli Polski wyborca. Wszystkich łączy jednak rosnąca niechęć do Unii jako takiej, oraz rosną nastroje separatystyczne i egoistyczne. Ba, to nie tylko problem rozłamu unii ale problem rozpadu "krajów" jako takich. Nie można przejść obojętnie przy Szkocji, Walii, Irlandii, Kraju Basków, Wenecji, Katalonię czy naszych Ślązaków. Mam wrażenie, że każdy z nas jest nastawiony na coraz bardziej zindywidualizowane potrzeby co prowadzi do nasilenia się zachowań egoistycznych.

Czego przykładowo oczekuje Brytyjczyk? 
Dajmy na to wolności gospodarczych - przecież obecnie w UK panuje ogromna wolność gospodarcza. Mówienie że komuś nie pasuje brak żarówki czy zakrzywiony banan jest całkowitym nieporozumieniem. Jaki biznes nie może powstać przez zapisy w UE? Nie znam praktycznie takiego a jeśli jest to jest on w bardzo małym zakresie.

Dajmy na to niezależności i wolności osobistych - w kwestii tych drugich nie ma żadnych problemów. W sprawie tej pierwszej pojawia się JEDEN rynek, a jeden uregulowany rynek wymusza pewne zmiany. Jednym będą pasować bardziej, innym mniej. Jeśli ktoś jednak chce sprzedawać towar i usługi na jednym rynku to MUSI dopasować się do pojedynczych reguł. Inaczej mamy niesprawiedliwe zapisy gdzie w jednym kraju podatek jest niski co powoduje napływ biznesu poszukującego optymalizacji podatków, z kolei w innym kraju korzystne są zapisy o hazardzie co powoduje, że w kraju tym mają siedziby wszystkie firmy hazardowe.

Mam wrażenie, jak już pisałem, że wszyscy w tych swoich patriotycznych i często również egoistycznych przesłankach zapominają PO CO powstała Unia Europejska? Unia powstała po to aby związać tak gospodarczo kraje by te nigdy więcej nie skoczyły sobie do gardeł. Obecnie w Europie, miejscu, gdzie historycznie toczyły się wojny i ginęły setki miliony osób, mamy od blisko 70 lat pokój. Nie ma znaczących wojen bo pomijam konflikt np w Kosovie. Mówię jednak tu o wojnie potęg jak Francja vs UK czy Niemcy jak np. WWI czy WWII. W mojej ocenie, korzyści z braku wojen przeważają nad rozpadem Unii Europejskiej jako takiej. Cała awantura o Brexit pokazuje całkowitą desperację i idiotyzm wyborców. Desperację bo w każdym kraju zyskują partię, które jeszcze 5 czy 10 lat temu wydawały się całkowicie abstrakcyjne. Nie jest to odosobniony przypadek Grecji (Syriza), Niemiec (AfD) czy Hiszpanii (Podemus czy Ciuciudanos) itd. Fala desperacji jest tak wielka, iż liberał potrafi zagłosować na skrajną lewicę i na odwrót byleby tylko zmieść obecną klasę polityczną. 

W całej sytuacji nie pomaga, niewybrana w demokratycznych wyborach , Bruksela, która w postaci Schulza i Junkera, coraz bardziej się oddala zwykłym obywatelom. Stąd hasła, że nagle Brytyjczyk chce "odzyskać kraj". Każdy obywatel innego kraju UE, inaczej to rozumie. Polak może powiedzieć, że chce odzyskać przemysł (na marginesie: nie dywaguje czy to prawda że go nie mamy, czy że Polska jest w ruinie, tylko mówię o haśle), chce odzyskać godności nie czuć się pomijanym oraz kolonią. Brytyjczyk powie, że nie chce imigrantów, w tym Polaków, którzy w jego ocenie okradli go z pracy, powodują, iż drożeją mieszkania, rośnie przestępczość itp. Obywatel południa powie, że państwo straciło jakąkolwiek kontrolę, skoro nie może drukować własnej waluty, tak jak działo się to zawsze, by wyjść z kryzysu tylko musi ciąć wszelkie przywileje, w tym emerytalne. Powodów niezadowolenia jest wiele. Mam jednak ogromne obawy, iż będzie jak z OFE. W medialnym szumie, skrótach myślowych dla zwykłego mieszkańca, szczególnie prowincji, przebije się chęć odmrożenia sobie nosa byle by tylko pokazać coś innego sąsiadom, a szczególnie Brukseli. Zamiast zdiagnozować problem na spokojnie, przyjrzeć się chorobie i zastosować leczenie, rośnie presja by po prostu od razu "ostatecznie rozwiązać problem" bez "żadnych zgniłych kompromisów". To jest straszne bo w całym swoim samolubstwie, zmierzamy w mojej ocenie do całkowitego rozpadu nie tylko strefy euro ale i całej unii europejskiej. To z kolei może prowadzić do poważnej wojny, również wewnętrznej. 

Obecnie żyjemy w czasach gdzie szary obywatel chce:

  • więcej dla siebie bez względu na innych,
  • silnego lidera (mikro Hitler) a nie kolejne rozmowy w Brukseli. Wielu marzy się Putin, a Orban stawiany jest jako wzór w Polsce. Właściwie kto bardziej krzykliwy i kto bardziej ugrał coś dla swojego kraju ten jest lepszy. Zapomina się przy tym iż, takie "urwanie" odbywa się zawsze kosztem drugiej strony
  • jeszcze więcej populizmu, skrótów myślowych by móc oddać się innym miłym rzeczom byle nie myśleniu.

Takie myślenie sprowadzi jednak na nas nieszczęścia. Ludzie niczego się jak widać nie nauczyli i kolejne pokolenia zapominają z czasem po co powstała Unia Europejska. Ci co jednak tamten okres pamiętają, chcą by wrócił - ten z lat 50 czy 60. Nie rozumieją jednak, że świat jest kompletnie inny niż wtedy - zaczynając od systemu monetarnego, idąc przez kulturę, a kończąc na gospodarce jako takiej czy stanie techniki. Ten słodki świat nie wróci. Obawiam się, że jeśli wróci, to wróci ten gorszy...

53 komentarze:

  1. Bardzo dobry tekst, wskazujący to czego nie widzą politycy, istotę UE. Dzięki za niego. Czy serio obstawiasz możliwość wojny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Docelowo to możliwe, w tym konflikty wewnętrzne.

      Usuń
  2. Władimir Bukowski – „Moskiewski proces”
    ... cały kłopot w tym, że nasi współcześni utopiści to już nie naiwni idealiści, lecz podobnie jak ich sowieckie wzorce nomenklatura pilnująca swoich interesów. Dopóki „marzenie" pomaga im utrzymać się przy władzy, nie muszą się troszczyć o następstwa. Weźmy inny przykład: ich dążenie do integracji Europy. Nie sposób nawet zrozumieć, dlaczego po tylu wzmiankowanych nieszczęściach od nowa zabierają się do podobnego eksperymentu - o ile, rzecz jasna, nie chodzi tu o ich osobiste interesy. Nie mogąc zwyciężyć za pomocą normalnych demokratycznych środków i czując, że opinia światowa jest przeciwna ich ideologii, nasza socjalistyczna nomenklatura doszła do wniosku, że uda się jej pozostać przy władzy tylko wtedy, gdy przekształci się w niewybieralną, scentralizowaną biurokrację, praktycznie nieusuwalną. Jest to więc po prostu nowa próba tworzenia socjalistycznego „wspólnego europejskiego domu", którą trzeba przeprowadzić jak najszybciej, póki nikt nie zauważył podstępu. Kolejne wcielenie wiecznotrwałego marzenia o budowie Wieży Babel. Nieważne, że w Europie, niezbyt - jak wykazuje historia - miłującej pokój, to przymusowe zjednoczenie najprawdopodobniej otworzy stare rany albo nawet stworzy nową Bośnię. Utopiści troszczą się tylko o jedno - o utrwalenie (najlepiej na całe wieki) swojej władzy, aby „obdzielić dobrobytem" wszystkich, przepompowując go z „bogatych" części Europy do „biednych" i narzucić „gospodarce rynkowej" socjalne (czytaj: socjalistyczne) oblicze.
    Można się tylko zachwycać (jeśli ktoś lubi takie rozrywki) ich zręcznymi manipulacjami: jak chwacko wymyślili sposób postawienia idei wolnego „wspólnego rynku" do góry nogami i wtłoczenia w socjalistyczny kaftan bezpieczeństwa! Można się dziwić, co się stało z wychwalaną europejską demokracją, w niepojęty sposób wystawioną na pośmiewisko! Doszło do tego, że Duńczyków, którzy w glosowaniu odrzucili układ z Maastricht, zmuszono do powtórnego głosowania. Anglikom, o których z góry wiedziano, że będą głosować przeciw układowi, w ogóle nie dano możliwości głosowania. A jednocześnie oczywiste fakty mówią, że ten przedwczesny sojusz narodów europejskich nie ma zbyt wielkich szans, by się rozwinąć i stać się czymś więcej niż wszystkie podobne sojusze w naszej historii. Wątpliwe, czy istnieje lepszy sposób narobienia sobie wrogów niż przymusowe współżycie. Ale po upływie dziesięciu, piętnastu lat, kiedy już wszystko się ujawni, czy można będzie oczekiwać, że twórcy tego projektu „Zjednoczonej Europy" zechcą w końcu przyznać się do winy? Ależ skąd! W żadnym wypadku! Zrzucą wszystko na nacjonalizm, nietolerancję, ksenofobię i chciwość, które nagle, bez żadnej widocznej przyczyny, ogarnęły Europejczyków. Będą obwiniać wszystko i wszystkich, ale nie siebie samych.
    Utopiści uparcie nie życzą sobie liczenia się z ludzką naturą; oto dlaczego ich marzenia nigdy nie dają się wcielić w życie bez przymusu, a rezultaty ich działań zawsze są odwrotne do głoszonych celów. Ich podstawowy błąd polega na zupełnie antynaukowym i antyhumanistycznym myśleniu o człowieku jako o czymś podatnym, plastycznym, co może być „udoskonalone" w „odpowiednich" warunkach społecznych. W związku z tym odrzucają pogląd, że podstawowe instytucje, wykształcone w ciągu tysięcy lat istnienia naszej cywilizacji, stanowią odbicie ludzkiej natury. Prywatna własność, rodzina, religia, naród - wszystko to razem i każde z osobna podlegało w ciągu ostatnich dwóch stuleci ciągłym szykanom, co pociągało za sobą katastrofalne następstwa.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka Bukowskiego z ubiegłego wieku. Wszystko przewidział co do joty.

      Usuń
    2. Cześć,

      dzięki za cytat ksiązki sceptyka. Fajny przyczynek do dyskusji.

      Takie myslenie było mi bliższe ileś lat temu ale od tego odchodzę.

      1. Czy autor chce powiedzieć że 1952 roku - powstanie wspólnoty węgla i stali - to był spisek masonów czy innych myślicieli?

      2. Czy autor chce powiedzieć że europa zawsze ze sobą walczyła wiec wojna jest naturalna i warto aby co najmniej raz na 100 lat ginęly setki milionów osób?

      3. Mnie zastanawia ciągoty do wolnego rynku i tu mam pytanie. Czy ktoś a szczególnie autor żył w stanach, ma rodzinę czy ją studniował? Ile osób wie że amerykanie mają POŁOWE naszego czasu wolnego? Ze nie mają śmigusa dyngusa czy drugiego dnia wolnego po Bożym Narodzeniu i wielu innych wolnych dni? Ile osób wie, że w ameryce fajnie być młodym zdrowym pięknym i bogatym ale nie biednym, starych i chorym?
      Jakiej to działalności gospodarczej nie da się wykonać w europie a jest wykonywana w tym mitycznym wolnym kraju? Nie można być krawcem a może sklepikarzem? A może nie mozna miec startupu? Słucham konkretów.

      Usuń
    3. Piszesz "przyczynek do dyskusji", ale nie dyskutujesz w ogóle z tezami fragmentu. UE zaczęto budować na sensownych ideach. Problem zaczął się, kiedy establishment wybił się na niepodległość wobec funkcji, którym miał służyć. Bukowski to świetnie opisuje.

      Wojna JEST naturalna. Nikt nie chce jej powrotu, to oczywiste, ale myślenie, że lekarstwem na wojnę jest zmuszenie ludzi do życia w superpaństwie, jest naiwne. Możesz dowolnie ustawić granice, a zawsze może wewnątrz wybuchnąć wojna domowa. Bukowski też świetnie to tu ujął (Bośnia!).

      Wszędzie jest lepiej być zdrowym, pięknym i bogatym. A biedni, starzy i chorzy to mają jakoś zasadniczo lepiej w Europie? Poczekaj parę lat/dekad, zobaczysz, co zrobi z tą grupą demografia.

      Co do wolności - spróbuj zalegalizować małą działalność, z której będziesz mógł np. oficjalnie osiągać dochód z bloga, to się przekonasz, jaka jest różnica. Nawiasem - nikt chyba nie twierdzi, że USA jest jakimś modelowym państwem wolnorynkowym.

      Usuń
  3. Ja mam problem z unią bo odbiera kompetencje państwą narodowym w których, teoretycznie, rządzą politycy wybierani przez lokalsów i przekazuje je nie obieralnej komisii europejskiej na którą nie mam żadnego przełożenia. Dodatkowo jak pokazuje praktyka, którą opisałeś, w unii rządzą Niemcy i robią w większości przpadków co chcą a my nie możemy nawet skutecznie bronić naszych interesów.

    Pytanie brzmi czy powyższe koncesje są przeważane przez korzyści z unii czy nie. Moim zdaniem nie i dlatego albo trzeba zmienić unię albo z niej wyjść. Nie interesuje mnie co zostało ustalone wcześniej, było minęło, teraz musimy wybrać to co w danym momencie jest najlepsze dla Polski. Inaczej to zachowujemy się jak żona damskiego boksera, "nie odejdziemy bo nas jeszcze zabije" a właśnie należy przejść przez ten etap żeby ułożyć sobie lepiej życie.

    Antyetatysta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ja mam problem z unią bo odbiera kompetencje państwą narodowym w których, teoretycznie, rządzą politycy wybierani przez lokalsów i przekazuje je nie obieralnej komisii europejskiej na którą nie mam żadnego przełożenia."

      Nie rządzi KE. To jakiś MIT. Czy chcesz powiedzieć że rządzi nami Tusk?

      Rządzą głowy państw członkowskich. Komisja to tylko ciało spinające procedury

      " w unii rządzą Niemcy i robią w większości przpadków co chcą a my nie możemy nawet skutecznie bronić naszych interesów"

      W unii nie rządzą Niemcy. Rządzi kilka potęg w tym Francja i Włochy. Gdyby Niemcy rządziły Unią to szefem banku centralnego po francuzie (Trichet) został by Niemiec a został Włoch (!) który robi rzeczy dla Niemca niewyobrażalne.

      Usuń
    2. Mało kto wie, że zwolennikiem dalszej integracji jest Schulz i Junker a Angela Merkel JEST PRZECIWNA (!)

      Usuń
    3. "teraz musimy wybrać to co w danym momencie jest najlepsze dla Polski"

      Błąd, to co najlepsze dla Polski i naszych siąsiadów, a głównie Europy. Wysuń się ponad Twój kraj

      Usuń
    4. Tak, tak i kapitał nie ma narodowości i wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną...

      Jak kraje założyciele dbają o swoje interesy to to jest budowanie wspólnoty europejskiej a jak Polska to rozbijanie jedności, ROTFL.

      Skąd się bierze takie frajerskie dawanie dupy?
      Faktem jest że mamy PKB per capita i zarobki na żenującym poziomie ale to jeszcze nie powód by zachód uważać za bogów a siebie za nieudaczników.
      Uważasz się za nieudacznika czy tylko ciemnogród z Polski "B"?

      Antyetatysta

      Usuń
    5. "tak, tak i kapitał nie ma narodowości i wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną..."

      Gdzie ja to napisałem, tutaj czy na całym moim blogu od 2010 roku?

      "Jak kraje założyciele dbają o swoje interesy to to jest budowanie wspólnoty europejskiej a jak Polska to rozbijanie jedności, ROTFL."

      Gdzie ja to napisałem? Mam wrażenie że dyskutujesz sam z sobą.

      "Faktem jest że mamy PKB per capita i zarobki na żenującym poziomie ale to jeszcze nie powód by zachód uważać za bogów a siebie za nieudaczników.
      Uważasz się za nieudacznika czy tylko ciemnogród z Polski "B"?"

      Gdzie ja to powiedziałem?

      Usuń
  4. Co za populizm..
    "Obecnie w Europie, miejscu, gdzie historycznie toczyły się wojny i ginęły setki miliony osób, mamy od blisko 70 lat pokój."
    Jaki pokoj - Jugoslawia to Afryka? Ukraina to Azja?
    Jakie "setki" milionow?
    Hegemon prowadzi wojny na calym swiecie a kraje z UE mu w tym pomagaja. I jakos tego tutaj nie doczytalem sie nic o tym..
    Ze grabienie pod siebie?
    Co wojska krajow Europejskich robily w Libi, Afganistanie? Kto rozwalil Irak?
    Niemieckie firmy mogly odpisywac sobie lapowki w dawane w bananowych krajach(jak Polska) od podatku zeby tylko wciskac swoj niemiecki sheiss..
    ECB wyratowal bankie niemieckie i francuskie z greckich obligacji oprocentowanych swego czasu po 25%.. zyski prywatne ale straty.. demokratyczne.
    Eurokolchoz jest dobry? A czy sowiecki kolchoz byl zly? duzo wiekszy i tez Polska z NRD sie nie bila.. w Jugoslawi byl pokoj tak samo jak na Ukrainie.. to moze zamienic UE spowrotem na CCCP skoro to takie fajne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "jaki pokoj - Jugoslawia to Afryka? Ukraina to Azja?

      Afryka to nie europa, ukraina to nowum ,które powinno nas jednoczyć.

      Jugosławia była w 1990 i nie była ogromną wojną

      "Hegemon prowadzi wojny na calym swiecie a kraje z UE mu w tym pomagaja. I jakos tego tutaj nie doczytalem sie nic o tym.."

      Nie doczytałeś też o chorobach zębów, jak usunąć 8-mkę i kto wygra finał euro2016. Książ ki nie piszę. Z chęcią posłucham co masz do powiedzienia .Opis bogato swoją filozofie. Mi wpis zajął godzinę, skończyłem go pisać o 1 nar ranem. Zrobisz to?


      "Niemieckie firmy mogly odpisywac sobie lapowki w dawane w bananowych krajach(jak Polska) od podatku zeby tylko wciskac swoj niemiecki sheiss.. "
      Pewnie, była tak do 2004 roku

      "ECB wyratowal bankie niemieckie i francuskie z greckich obligacji oprocentowanych swego czasu po 25%.. zyski prywatne ale straty.. demokratyczne."

      Niemieckie banki i francuskie mocno wtopiły też na grecji i to sporo. Czy aby znasz dogłębnie problem czy tylko z rosyjskiego ZeroCredo?

      "Eurokolchoz jest dobry? A czy sowiecki kolchoz byl zly?"

      Jak się zyje w tym eurokołchozie a jak zyło się w tamtym? Czy tutaj ktoś Cię pałuje i robi ścieżki zdrowia? Czy ktoś Ci robi radomski czerwiec czy inne imprezy? Czy żyjesz w biedzie a na pólkach masz ocet? Ile masz lat w ogóle?

      Usuń
    2. "Czy tutaj ktoś Cię pałuje i robi ścieżki zdrowia?" Akcja "Widelec" była w Australii?
      "Czy ktoś Ci robi radomski czerwiec czy inne imprezy?" Nie ten folklor, raczej gwałty przez emigrantów i tuszowanie tego przez mainstream.

      "Czy żyjesz w biedzie a na pólkach masz ocet?" Czy w Szwajcarii mają ocet na półkach, Norwegii?

      Wspólny rynek to świetny pomysł i do czegoś takiego aspirowaliśmy.
      Mumia Europejska z mikro wzrostem albo stagnacją, obłędem kulturalnym i skradającym się państwem policyjnym to syf od którego trzeba jak najszybciej uciekać.

      Antyetatysta

      Usuń
    3. " Akcja "Widelec" była w Australii?"

      O czym Ty do mnie rozmawiasz? O jakieś kibicach i akcji z 2008 roku, jednym incydencie? Bez jaj. Mamy gdzieś masowe pałowanie osób, zimne wody, wywózki do lasu, popiełuszkę itd? Pytam się?

      " Nie ten folklor, raczej gwałty przez emigrantów i tuszowanie tego przez mainstream."

      Nie rób z paru scen na terenie CAŁEJ UNII jakiegoś mainstreamu. Pamiętaj że media nie powiedzą Ci od dobrym imigrancie co podlał sąsiadce kwiatki. Media zyją z negatywnych emocji stąd pokażą Ci jak ktoś umiera. Nie dowiesz się o tym że dzisiaj 10 tys samolotów w UE wylądowało. Dowiesz się o jednym co miał awarię.

      "Czy w Szwajcarii mają ocet na półkach, Norwegii?""
      Acha, czyli stawiasz model Norweski i Szwajcarski jako wzór? Czyli jak dalej miałoby to wyglądać? Powrót do narodowych walut i każdy kraj działa we wszystkim osobno? A co z energetyką i gazociągiem? Co z problemami innego kraju? Rozumiem że liczysz i patrzysz TYLKO na siebie, i nie obchodzą Cię inne kraje i to jakie ma problemy? Grunt to wyrwać dla siebie?

      "Mumia Europejska z mikro wzrostem albo stagnacją"

      Widżę że kompletnie nie rozumiesz podstaw wzrostu gospodarczego jeśli uważasz że obecna stagnacja w UE spowodowana jest przez UE. Rozumiem że nie widzisz ogólnoświatowego spadku produktywności,długu i dziesiątek innych rzeczy.

      "obłędem kulturalnym"

      NA czym polega obłęd kulturalny? Cięzko mi skomentować jeśli rzucasz hasło

      "skradającym się państwem policyjnym to syf od którego trzeba jak najszybciej uciekać."

      Gdzie masz państwo policyjne? Czy w USA, Chinach, Brazylii a może afryce NIE MA państwa policyjnego? Czy wg Ciebie w UK NIE MA państwa policyjnego? A może w Rosji NIE MA państwa policyjnego?



      Usuń
    4. "Afryka to nie europa" z mojej strony to byl sarkazm odnosnie polozenia Jugoslawi i "pokoju w Europie od 70lat"..
      "Jugosławia była w 1990 i nie była ogromną wojną"
      Nie wiem ile Pan ma lat ale ja akurat widzialem "dzieci wojny" Jugoslawianskiej" pracujace na czarno w Londynie na zlomowisku(jeden chlopiec mial 10lat drugi 12lat) w roku panskim 2000(tez tam pracowalem) i powiem Panu ze takie cos otwiera oczy. Nazywanie jakiejkowliek wojny domowej "mala wojna" swiadczy o zupelnym braku wyobrazni, ze nie wspomne o empatii.
      Swoj wpis jak Pan moze (albo nie moze zauwazyc) zamieszczam z wyspy Albionu. I tutaj mimo wszechogarniajacej propagandy w glownych dzinnikach pisze sie ze wojna Iracka byla od paczatku jednym wielkim klamstwem. Ostatnimi dniami Tonemu Blairowi chca odebrac wszystkie tytuly i przywileje z tego powodu - prosze poczytac cos wiecej niz Onet czy GW.
      Closc powyzszego wywodu jest odnosnie panskiego opisu jak to UE czyni swiat europejczykow lepszym i sprawiedliwszym.

      "Niemieckie banki i francuskie mocno wtopiły też na grecji i to sporo. Czy aby znasz dogłębnie problem czy tylko z rosyjskiego ZeroCredo?"
      Ja sie pytam czy kasa z bailotu ECB dla Gracji poszla gdzies indziej niz do wierzycieli (w wiekszosci byly to banki Francuskie i Niemieckie) czy moze poszla na cos innego?
      Ze juz nie wspomne o casusie Cypryjskim i dyrektywie UE o oglnoeuropejskim "BailIn" przy kolejnych przypadkach..

      "Jak się zyje w tym eurokołchozie a jak zyło się w tamtym? Czy tutaj ktoś Cię pałuje i robi ścieżki zdrowia? Czy ktoś Ci robi radomski czerwiec czy inne imprezy? Czy żyjesz w biedzie a na pólkach masz ocet? Ile masz lat w ogóle?"
      O "sciezkach zdrowia" i Multi-kulti wprowadzanym odgornie przez komisarzy wspomnial juz Pan Antyetatysta.
      Ze swojej strony tylko dodam ze w UK liczba przestepstw przy uzyciu noza jest na poziomie 3 swiata. A dzwonic na Policje to mozna sobie podarowac chyba ze sie wspomni o zagrozeniu terrorystycznym. Taki sobie "Police State" w wersji Orwellowskij..
      "Czy żyjesz w biedzie a na pólkach masz ocet? Ile masz lat w ogóle?"
      Nie zyje w biedzie bo mam dwie rece i glowe na karku. Ale dziecinstwo zwane przez niektorych "najpiekniejszy okresem zycia" przyszlo mi spedzic w latach 80tych wiec pamietam doskonale jak to wygladalo.. mieszkalem w malym robotniczym miescie na Podkarpaciu i nie mialem zaopatrzenia od rodziny na wsi i jako jeden z bardzo nielicznych rowniesnikow nie mialem zadnego "wujka we Francji" czy "cioci Ameryce". Natomiast pamietam ze nawet w wielodzietnych rodzinach nikt nie chodzil glodny. W szkolach zarcie bylo parszywe ale bylo.
      Obecnie prosze zapoznac sie ze obecnymi statystykami niedozywionych dzieci w Polsce. Prosze wyjechac z wielkiego miasta(mniemam po Pana sposobie widzenia swiata ze takowe Pan zamieszkuje) i pojechac np Bieszczady i poogladac ludzi zyjacych tam wewioskach albo do jakis poPGRowskich wiosek w woj. zachodniopomorskim. Jak to sie ludziom zyje bogato... albo prosze pojechac na Slask.. Bytom, Ruda Sl. Zabrze.
      Naprawde swiat jest ciekawy - niestety duzo brzydszy i bardziej parszywy niz wydaje sie to z Panskiej perspektywy.

      Usuń
    5. @dragonball

      "Nie wiem ile Pan ma lat ale ja akurat widzialem "dzieci wojny" Jugoslawianskiej" pracujace na czarno w Londynie na zlomowisku(jeden chlopiec mial 10lat drugi 12lat) w roku panskim 2000(tez tam pracowalem) i powiem Panu ze takie cos otwiera oczy. Nazywanie jakiejkowliek wojny domowej "mala wojna" swiadczy o zupelnym braku wyobrazni, ze nie wspomne o empatii."

      Źle się najwyraźniej wyraziłem. Mówiłem o wielkich wojnach ojczyźnianych. Jugosławia to nie był konflikt ogólno europejski.
      Każda wojna jest straszna, tak jak każda śmierć również w wyniku wypadku.

      "Swoj wpis jak Pan moze (albo nie moze zauwazyc) zamieszczam z wyspy Albionu"
      Nie zauważyłem. Nie monitoruję użytkowników skąd pisze do mnie konkretny użytkownik.

      "w glownych dzinnikach pisze sie ze wojna Iracka byla od paczatku jednym wielkim klamstwem. Ostatnimi dniami Tonemu Blairowi chca odebrac wszystkie tytuly i przywileje z tego powodu - prosze poczytac cos wiecej niz Onet czy GW."

      Zgadzam się w sprawie Iraku. To był skandal i sprawa godna wyprostowania w sprawie powodów ataku.

      "Closc powyzszego wywodu jest odnosnie panskiego opisu jak to UE czyni swiat europejczykow lepszym i sprawiedliwszym."

      Jeśli dobrze pamiętam to UK ruszyła do Boju i Polska jako sojusznik. Nie pamiętam aby masowo wszystkie kraje najechały IRak. Europa nie ma też własnej armii.

      "Ja sie pytam czy kasa z bailotu ECB dla Gracji poszla gdzies indziej niz do wierzycieli (w wiekszosci byly to banki Francuskie i Niemieckie) czy moze poszla na cos innego?"

      W mojej ocenie jesteś czytelnikiem ZeroCredo i uważasz niesłusznie że zyskaly banki

      Restrukturyzacja długu Grecji dokonała się głównie kosztem prywatnych zachodnich banków (!), które trzymały dług Grecji (sławne PSI - private sector involvement). Obecnie zdecydowana większość długu jest w rękach publicznych instytucji jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW/IMF), EFSF i pożyczki bilateralne od państw. Reszta w lokalnych bankach.

      Było o tym nie raz na blogu, np
      http://stojeipatrze.blogspot.de/2015/01/grecja-co-zrestrukturyzuja.html


      "Ze juz nie wspomne o casusie Cypryjskim i dyrektywie UE o oglnoeuropejskim "BailIn" przy kolejnych przypadkach.."
      Każdy element to wpis na osobny wątek. Zamiast krytykować, bo to Polak potrafi doskonale to zaproponuj rozwiązanie które nie spowoduje krachu.

      Mamy teraz dwa
      1. Amerykańskie - TARP i wejście państwa w banki, potem odsprzedaż akcji
      2. Europejskie (wczesnie jamerykańskie) gdzie obecnie ZANIM straci podatnik czyli wejdzie Państwo to ma stracić: posiadacz obligacji banku, akcjonariat banku (akcje) oraz posiadacz DUZYCH depozytów.

      Paradoksalnie DBANIE o podatnika sprawiło że NIKT nie chce trzymać papierów banków europsjkich i trwa od nowego roku WYPRZEDAŻ banków co dobitnie pokazuje euro STOXX Banks (S7XP) czy notowania włoskich banków. Paradoksalnie nowe zapisy (weszły od stycznia 2016) spodowodowały że jest gorzej

      Nie inaczej było z BASEL III czy innymi wymysłami. Zamiast polepszyć bzpieczeństwo to ją pogarszają. W obliczu ogromnej recesji (2008) banki wyprzedają majątki, spółki, redukują kredyty by redukować dźwignię. Spektakularne samookaleczenie w wydaniu europejskim.

      Paradoksalnie podejście amerykańskie - mimo obsmiewania przez rosyjskie ZeroCredo - jest lepsze.

      Usuń
    6. "O "sciezkach zdrowia" i Multi-kulti wprowadzanym odgornie przez komisarzy wspomnial juz Pan Antyetatysta."

      Chciałbym spytać gdzie pałują dzisiaj, gdzzie kogo porywają na nocne przesłuchania, gdzie komuś przyklejają prąd do klejnotów itd. Słucham. Konkrety.

      Usuń
    7. "e swojej strony tylko dodam ze w UK liczba przestepstw przy uzyciu noza jest na poziomie 3 swiata. A dzwonic na Policje to mozna sobie podarowac chyba ze sie wspomni o zagrozeniu terrorystycznym. "

      Bardzo ciekawe - czy możesz pokazać statystyki dla UK, europy i Twojego idealnego kraju gdzie jest najlepiej?

      Czym to jest wg ciebie spowodowane i kto robi te czyny?

      Usuń
    8. "Nie zyje w biedzie bo mam dwie rece i glowe na karku. [..]Natomiast pamietam ze nawet w wielodzietnych rodzinach nikt nie chodzil glodny. W szkolach zarcie bylo parszywe ale bylo"

      Czy chcesz powiedzieć że teraz ludzie w europie i Polsce masowo głodują? Czy nie uważasz że własnie moze byc to spowodowane brakiem rąk i lenistwem? Praca jest wszędzie tylko ludzie są patologiczni i leniwi z wyboru. Własnie wczoraj słyszałem o problemie rolników w związku z problemami z ukrańcami. Zaden Polak nie chce pracować przy zbiorze truskawek i porzeczek.

      Żadna praca nie hańbi.

      Usuń
    9. "Prosze wyjechac z wielkiego miasta(mniemam po Pana sposobie widzenia swiata ze takowe Pan zamieszkuje) "

      Mieszkam w Warszawie. Dla jasności.


      "i pojechac np Bieszczady i poogladac ludzi zyjacych tam wewioskach albo do jakis poPGRowskich wiosek w woj. zachodniopomorskim. Jak to sie ludziom zyje bogato... albo prosze pojechac na Slask.. Bytom, Ruda Sl. Zabrze."

      Nie mogę cofnąć się do lat 70 i nakręcić ten dobrobyt za komuny jaki to panował w PGR bo obecny świat serwuje mi Dom Zły w PGR....

      Widzę jednak masę samochodów na wsi. Widzę masę przedsiębiorczości. Jesli widzę kogoś bardzo biednego to najczęściej z własnej winy lub z powodu problemów losowych (np. wypadek samochodowy).

      Praca jest wszędzie i nie przesadzajmy że jej nie ma i nie ma nawet na jedzenie.

      Usuń
    10. "Chciałbym spytać gdzie pałują dzisiaj, gdzzie kogo porywają na nocne przesłuchania, gdzie komuś przyklejają prąd do klejnotów itd. Słucham. Konkrety. "
      Akcja "Widelec" - konkret

      "Bardzo ciekawe - czy możesz pokazać statystyki dla UK, europy i Twojego idealnego kraju gdzie jest najlepiej?"
      UK nie jest moim idealnym krajem - wynioslem sie tuaj bo mnie mierzilo zlodziejstwo w Polsce psucie rynku IT poprzez uklady z wladza (akurat robie w "biznes IT" i wiem jak to wygladalo- pracowalem i w filiach zachodnich korpow jak i w Polskich firmach skonczywszy na "Asseco" ktora to firma jest chyba najwiekszym nieszczesciem Polski od czasow NFI).
      Wydawlo mi sie ze w UK jako najbardziej eurosceptycznej z "krain UE" bedzie tego mniej ale jak to mowia "tam dobrze gdzie nas nie ma" i ciezko cos ocenic inaczej jak od srodka..
      A wracajac do statystyk
      http://www.dailymail.co.uk/news/article-1196941/The-violent-country-Europe-Britain-worse-South-Africa-U-S.html
      I teraz do moralu:
      IMHO Caly ten syf w Europie zawdzieczamy wlasnie UE. A zawdzieczamy to poprzez nieduolne(byc moze celowa) polityke imigracyjna. Calosc jest dziwnie skorelowana z poczynaniami hegemona w basenie morza srodziemnego - to politycznie
      A gospodarczo UE cialo polityczne psuje rynek w kazdej dziedzinie oprocz biurokracji - tutaj jest bonanza.

      "Czy chcesz powiedzieć że teraz ludzie w europie i Polsce masowo głodują?"
      Tak w Polsce duzo wiecej ludzi jest niedozywionych niz 30lat temu. Wynika to z ukladu gospoodarczego w ktorym Polska zostala sprowadzona do rezerwuary taniej sily roboczej.
      A tania sila robocza ma to do siebie ze jest tania. Wiec sila nabywcza "taniej sily roboczej" jest znikoma . Z racji wspolnego rynku ceny wielu czynnikow sa podobne - czyt paliwa, energia, zywnosc. Wynikiem sa glodne dzieci- prosta matematyka.
      Owszem zawsze znajdzie sie patologia ale patologia jak sama nazwa wskazuje jest odstepstwem od normy. Natomiast norma jest niska placa w sektrzoze prywatnym w Polsce. Temu chyba Pan nie zaprzeczy?

      "Zaden Polak nie chce pracować przy zbiorze truskawek i porzeczek.

      Żadna praca nie hańbi."
      Mysle ze odnosnie pracy to wiem wiecej od Pana a wnioskuje po tym jakimi "truizmami" Pan rzuca. Owszem jest patologia i tacy ludzie brzydza sie praca. W Polsce jest to zjawisko rzadkie(w porownaniu np do UK). Praca jak Pan wie jest roznie wyceniana bo cala aktywnosc ma przynosic zysk(nie tyczy sie to oczywiscie biurokracji). Zatem praca w Polsce przy zbieraniu truskawek jest wynagradzane bardzo nisko - proste popyt podaz. Nie da sie zbierajac truskawki utrzymac rodziny - i prosze mi tu nie pisac o tym ze trzeba "bylo pomyslec przed" bo nikt nie jest w stanie dokladnie przewidziec swojej przyszlosci. Natomiast bedac czlonkiem bloku EU jestesmy skazani na nielaske komisarzy UE ktorzy z zasady moga wpedzac w biede cale regiony. Nie mam tu na mysli "cwanych grekow" ktorzy mieli swoje 5 minut tylko kraje takie jak np. Polska, Slowacja, Lotwa(dwa ostatnie dostaly "prezent" w postaci Euro) natopmiast wszystkie biedniejsze gosodarki dostaly "prezent" w postaci limitow CO2(koszty energi), limitow produkcji i biurokracji w prowadzeniu dzialalnosci.
      Jak Pan wsadzi 50kg plecak na plecy Pudziana i Iggiego Popa to uwaza Pan ze poniosa to tak samo?

      Usuń
    11. @zero hedge

      Do tych od - Zero Hedge - tak macie rację, zachód również ma wiele grzechów na sumieniu. Odpowiedzcie sobie w duchu na pytanie - gdybyś mógł wybrać - żyć w Rosji czy może w USA/Anglii/Australii/Francji/Niemczech/Danii/krajach skandynawskich/Islandii/Kanadzie/... itd. - patrząc tylko pod pryzmatem swobód osobistych i gospodarczych, możliwości, kultury dot. relacji międzyludzkich - co byś wybrał ? Życie w Rosji czy życie "na zachodzie" ?

      Inny przykład - masz do wyboru - pracujesz w Polsce i zarządza Tobą osoba "z zachodu", albo Polak/Rosjanin. Kto z nich - biorąc statystycznie - będzie dla Ciebie "bardziej ludzki" ? Kto będzie darzył Ciebie większym szacunkiem ? Ja znam odpowiedź bo znam mnóstwo przypadków gdzie doszło do takiej zmiany.

      Przyszedł z zachodu kapitał, powstał zakład produkcyjny, przyjechał z zachodu "management", aby rozpocząć działalność, przyuczył pracowników i w pewnym momencie zarządzanie zostaje oddane w polskie ręce. Statystycznie teraz biorąc - zmieniło się na lepsze czy na gorsze ? Popytajcie znajomych jeśli macie takie przypadki w Waszym kręgu znajomych.

      Porozmawiajcie z ludźmi którzy wyemigrowali - abstrahując od czynników czysto ekonomicznych - Jak im się żyje ? Czy mają tam więcej spokoju ? Jak wyglądają relacje międzyludzkie ? Jak działa Państwo w tym kraju ? Jak zachowują się urzędnicy ? Czy łatwiej jest prowadzić biznes ? Czy martwią się o emeryturę ? Jak z opieką zdrowotną ? A teraz zadaj sobie pytanie - a jakie byłby odpowiedzi gdyby ten ktoś wyemigrował do Rosji ? Jak by odpowiedział na te pytania ?

      Usuń
    12. "Zadna praca nie hanbi"

      Ale co niektore upodlaja-szczegolnie smieciowka za 5 pln na godzine i 80% prac w okolicy na takich wlaanie zasadach-tak wyglada sciana wschodnia i zachodnia.

      "Wysuń się ponad Twój kraj"

      Nawet moge to zrobic bo oczywiscie UE ma swoje zalety ale poczekam z tym "wysuwaniem sie" az jako pierwsze uczynia to kraje ktore ciagna z UE najwiecej korzysci(jak Niemcy,Francja itp)-tymczasme jakos tego plynaceog z ich strony przykladu nie widze(widze za to drastyczna probe kolonizacji naszego regionu)wiec poczekam.

      Piotr34

      Usuń
    13. "Widzę jednak masę samochodów na wsi. Widzę masę przedsiębiorczości. Jesli widzę kogoś bardzo biednego to najczęściej z własnej winy lub z powodu problemów losowych (np. wypadek samochodowy).
      Praca jest wszędzie i nie przesadzajmy że jej nie ma i nie ma nawet na jedzenie. "
      Szkoda komentowac to co Pan tu napisal bo wynika z tego ze Pan uparcie twierdzi ze w Polsce zyja sami parszywi ludzie, ktorzy na zlosc sobie sa biedni i do tego glodza swoje dzieci..
      http://www.praca.pl/poradniki/rynek-pracy/przecietne-zarobki-w-polsce-nizsze-od-sredniej-krajowej_pr-1519.html
      '..dominanta..niecałe 1800 zł „na rękę”.
      https://www.caritas.czest.pl/caritas-najwieksza-organizacja-charytatywna-w-polsce/
      " W różnych źródłach szacunki dotyczące skali niedożywiania dzieci w Polsce wahają się od 130 tys. dzieci cierpiących z powodu niedożywienia (dotyczy tylko dzieci w wieku 7-12 lat) do 1,5 min wszystkich polskich dzieci wymagających dożywiania. Według raportu z badań niedożywienia w Polsce międzynarodowej firmy MillwardBrown aż 120 000 polskich dzieci przychodzi do szkoły głodnych, a dla ponad 70 000 jedynym posiłkiem w ciągu dnia jest obiad ze szkolnej stołówki. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez SMG KRC prawie co trzecie dziecko w wieku 7-15 lat wymaga dożywiania. Pod względem ubóstwa w UE, Polska klasyfikuje się na 24 miejscu, biorąc pod uwagę niedożywienie dzieci jesteśmy zaraz za Rumunią i Bułgarią."

      Usuń
  5. Sporo racji i celnych obserwacji, ale sporo też biadolenia i komunałów :)

    Narodowe egoizmy istniały od zawsze i zawsze zapewne będą istnieć (przed powstaniem narodów po prostu krystalizowały się wokół innych wartości). Ulegasz, moim zdaniem, paru złudzeniom dot. UE. Jednym z nich jest BRAK KONFLIKTÓW. Tymczasem one istnieją stale. Kiedyś wyrażać się mogły w konkurencji między państwami, tarciach między nimi etc. a dziś są tłumione przez UE i, prawdę mówiąc, najbardziej obawiam się skutków właśnie tego tłumienia i piętrzenia konfliktów pod dekielkiem politycznej poprawności i retoryki pokoju i przyjaźni. Żebyśmy się dobrze zrozumieli - to tak jak wzrost poparcia dla radykalnych sił w Europie. Ludzie nie są skłonni do wyboru radykałów, ale siłowo wykastrowana polityka, która WYKLUCZA pewne tematy i problemy z publicznego dyskursu, powoduje, że ludzie szukają sił, które nie będą udawały, że te problemy nie istnieją. Udawanie, że problem nie istnieje jest gorsze niż stawienie mu czoła.

    Wpadasz też w pułapkę bezalternatywności UE. Klasyczni liberałowie poparli by pomysł wspólnego rynku, Mises podkreślał, że to najlepszy sposób na bezpieczną i pokojową przyszłość dla świata. Że sieć zależności gospodarczych nauczy nas żyć i współpracować, a wojna przestanie się opłacać. I super. Tylko UE nie jest wolnym rynkiem. To potężna i stale rosnąca w siłę polityczna "czapa" nakładana na państwa. Otwarte granice doceniają wszyscy, ale wielu też zaczyna widzieć, że DOMINACJA POLITYKI w tym projekcie przeważa nad korzyściami.

    Brexit to nie dla obecnej formy integracji a nie dla idei integracji jako takiej. Zgadzam się z opinią, że UE w obecnej formie jest niereformowalna. Po prostu nie wierzę, że establishment, który zrobił sobie z UE dodatkowy szczebel kariery i wpływów, zrezygnuje z tego na rzecz otwartych granic i minimalnej biurokracji. UE nie jest tym, czym miała być w oczach założycieli i, obawiam się, nie ma też siły (poza rozpadem i budową czegoś nowego) na zawrócenie jej z drogi donikąd (bo nie chcę napisać - do jakiejś formy totalitarnego państwa, kolejnego wcielenia socjalistycznego demona, który krąży nad Europą i światem od dekad).

    Jestem pesymistą i zgadzam się z wieloma tezami Twojego wpisu. Chcę jednak wierzyć, że możliwe jest pozytywne przesilenie, że to, co się dzieje będzie zimnym prysznicem, który pozwoli zawrócić z paru ślepych uliczek, w które brniemy (kulturowo, ekonomicznie, demograficznie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czesc
      Ciekawie napisales ale zanim udowodnie ze nie masz racji napisz prosze swoja definicje jednego rynku od A do Z

      Usuń
    2. Wiesz co, zależy w jakim kontekście pytasz :) Czym jest (obejmującym całą UE, ale protekcjonistycznym obszarem z pierdylionem skrajnie kazuistycznych a czasem wręcz absurdalnych regulacji i zasad, którym musisz się podporządkować) czy czym być powinien (strefą wolnego przepływu towarów, usług etc. z bardzo podstawowymi kryteriami udziału i bardzo krótką, sensowną listą rzeczy, których nie wolno)?

      Usuń
    3. No widzisz, tylko wszystko jest piękne w teorii. Nie możesz mieć podstawowych zasad. Nie możesz mieć innych podatków i innych przepisów prawnych. W innym wypadku skazujesz na fikcję w sprawie jednolitego rynku na wzór amerykańskiego.

      Jeśli nie ma spójnych przepisów to w jednym kraju mogą powstać przepisy rażąco niekonkurencyjne dla podmiotów z poza kraju. Przykładowo może być inne opodatkowe, szereg dotacji i dofinansowanań, inne ścieżki legislacyjne, itd itp.

      Jednolity rynek na wzór niezależnych państw to czysta fikcja. Spotkaj się z kimś z podatków czy dobrym prawnikiem od VAT i kwestii własności intelektualnej itd a zrozumiesz że to fikcja.

      Tylko pogłębiona realizacja z jednym systemem podatkowym, podobnym traktowaniem, BEZ ULG ma szansę realizacji.

      Usuń
  6. Zastanawiam się jeszcze, jak zapatrujesz się na politykę wobec Rosji. Ludzie, których cenię za wnikliwą analizę rzeczywistości, twierdzą, że jesteśmy - być może - w przededniu dużego konfliktu zbrojnego między Rosją a USA, w którym mamy odegrać (chciałoby się rzec: tradycyjnie) rolę mięsa armatniego. Biorąc pod uwagę retorykę wobec Putina i realistyczną ocenę działań po obu stronach, zaczynam się bać, że jest w tym ziarno prawdy. Ostatecznie, zwróć uwagę, Polska nie ma aktualnie powodów, by pogarszać relacje z Rosją, a jednak to robimy, machając szabelką i kwestionując politykę Rosji w skali dalece przekraczającą strefę, co do której wypada nam się wypowiadać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, czy to Polska pogarsza stosunki z Rosją? Od 2009 Rosja jawnie (a przed niejawnie) i oficjalnie na szczeblu dyplomatycznym definiuje kierunki swojej polityki. Chyba to widać w Nadniestrzu, Gruzji, Ukrainie, Estonii.
      No chyba, że uznamy że oni tylko walczą o pokój. Tak, że kamień na kamieniu nie zostanie.

      Usuń
    2. Fakty są takie, że Rosja jest w defensywie. Popatrz sobie na mapę i przemiany ostatnich dekad. Od upadku ZSRR strefa wpływów Moskwy topnieje, a część z tych zmian ma bardzo duże znaczenie strategiczne (np. rola Ukrainy/Krymu dla pozycji Rosji względem lokalnego hegemona - Turcji; rola państw bałtyckich dla dostępu/kontroli Bałtyku; rola wrogiej Gruzji na Kaukazie, który wrze i islamizuje się w opozycji do Rosji). Na dodatek część z tych zmian była mocno inspirowana przez Zachód, co jest w oczywisty sposób interpretowane jako agresja.

      Miałem dokładnie to samo spojrzenie kiedyś. Rosja to był dla mnie jakiś inny stan umysłu. Ale mam ten komfort, że nie oglądam telewizji, nie słucham radia a nawet nie czytam już na bieżąco prasy, więc omija mnie sporo społecznych emocji. Zamiast tego sięgam czasem po pogłębione analizy. I, wiesz co? Zacząłem rozumieć sposób myślenia Rosji.

      Jak oceniasz obalenie reżimów bliskowschodnich przez koalicję zachodnich państw? Uważasz to za uzasadnione z perspektywy czasu? Porównaj reżim Saddama z ISIS. Poczytaj więcej o rządach Baszara al-Sada w Syrii. To akurat najbardziej jaskrawy przykład, bo uważam, że tam Rosja wspiera legalną władzę, która przez dekady trzymała za ryj demony religijnych konfliktów, zapewniają względny spokój i dostatek. Jaką rolę pełnimy tam my? Kogo wspieramy? W imię czego?

      Usuń
    3. OOooo ciekawy inny wątek na inny wpis. Tu się bliżej z Tobą zgadzam @Inwestor Giełdowy.

      Usuń
    4. "Zastanawiam się jeszcze, jak zapatrujesz się na politykę wobec Rosji. Ludzie, których cenię za wnikliwą analizę rzeczywistości, twierdzą, że jesteśmy - być może - w przededniu dużego konfliktu zbrojnego między Rosją a USA, w którym mamy odegrać (chciałoby się rzec: tradycyjnie) rolę mięsa armatniego. "

      Nie chce być typowym Polakiem który ma zdanie na absolutnie KAŻDY temat. Nie jestem ekspertem politycznym i nawet do tego nie pretenduje. Uważam że inni też nie mają do tego prawa. Zadna pojedyncza osoba nie ma takiego sztabu fachowców jak siatka CIA.
      To co widzimy to jakiś fragment slonia albo cienie na ścianie w jaskinie. My prawie nic nie wiemy o tym.

      To co wiem o Rosji to prawo siły. Rosja respektuje tylko silnych i mocnych gości. Prawo dżungli obowiązuje tam do dzisiaj, niestety.

      Bardzo fajną książkę polecam. Alain Besancon: Święta Ruś - Teologia Polityczna.

      Usuń
    5. @Inwestor

      I co z tego ze Rosja jest w defensywie?Czy to naprawde tak swietnie jak Rosja jest w OFENSYWIE?-szczegolnie ze 3/4 tych ofensyw idzie przez Warszawe.Ja tam wole Rosje w defensywie niz ofensywie(tym bardziej ze stan posredni nie istnieje i w swoim mniemaniu Rosja ZAWSZE prowadzi wojne).

      Piotr34

      Usuń
    6. "Zadna pojedyncza osoba nie ma takiego sztabu fachowców jak siatka CIA.
      To co widzimy to jakiś fragment slonia albo cienie na ścianie w jaskinie. My prawie nic nie wiemy o tym."

      I to jest podstawa, lepiej bym tego nie ujął.

      @Inwestor giełdowy
      "Fakty są takie, że Rosja jest w defensywie."

      To jest najlepsza informacja dla Polski od bardzo długiego okresu.

      "Miałem dokładnie to samo spojrzenie kiedyś. Rosja to był dla mnie jakiś inny stan umysłu. "

      To jest! inny stan umysłu. Może żeby nie pisać tu elaboratów polecam rosyjskie filmy - co ważne ! robione przez Rosjan, dla Rosjan i o Rosji - naprawdę polecam - od "Ładunek 200" o latach 80-ych do "Major" z 2013, przez "Szczęście Ty moje", "Lewiatan", "Powrót" itd itp. - żadnych zmian i jestem przekonany że nie chciałby Pan tam żyć.

      Niedawno byłem w Gruzji. Rozmowa z Ormianinem na oko 50 lat. Wszystko wina Ameryki, Stalin bohater. Gdy mówię, że zginęło kilkadziesiąt mln ludzi,odpowiedź, że za Cezara albo Napoleona też ginęły miliony. 15 lat temu w Tadżykistanie identyczna rozmowa - Stalin silny człowiek wsio kriepko dierżył

      To, że oni są w defensywie, i miejmy nadzieję że przegrają, to jest wielka szansa dla samych Rosjan (oczywiście mam na myśli mieszkańców Federacji) i życie w nieco normalniejszym świecie i społeczeństwie (nie w takim gdzie 1/4 społeczeństwa to mundurowi z rodzinami). Cała nadzieja w młodych Rosjanach choć mieszają im strasznie.

      Olbrzymi kraj a muszą poszerzać swoją strefę wpływów. Zamiast reformować wolą bronić Assada, zajmować "ich" tatarski Krym, zaraz wejdą do Estonii stabilizować konflikt 30% mniejszości, którą po podbiciu zainstalowali sto lat temu.

      SiP dzięki za prostowanie wielu poglądów, które z bólem serca widzę u osób z tzw. prawicowymi poglądami - nie zauważają, że często słusznie śmiejąc się z tzw. lemingów powoli zajmują ich miejsce. Nie jest łatwo zauważyć, że ruska propaganda płynie też (a może nawet bardziej) z prawej strony.

      Usuń
    7. Chwileczkę. Nie napisałem, że to źle, że Rosja jest w defensywie. Napisałem, że oskarżanie ją o agresywną postawę jest zasadne tylko o tyle, o ile widzi się kontekst. A ten jest taki, jak widać na krążącym po sieci obrazku, na którym widać rozlokowanie państw i baz NATO parę dekad temu i dziś.

      Nawiasem, moim zdaniem przypisywanie Rosji szaleństwa to objaw albo ignorancji, albo pychy. Uważam osobiście, że nawet, jeśli władze Rosji wykonują ruchy, które wyglądają na szaleństwo, to w tym szaleństwie jest metoda. Ich agresywna retoryka jest, po pierwsze, kierowana do wewnątrz, stare zagranie nieudolnych władców; po drugie, Rosja nie ma potencjału militarnego zdolnego w konwencjonalnej wojnie pokonać NATO, dlatego granie nieobliczalnego niedźwiedzia, który reaguje czasem nieproporcjonalnie, więc lepiej omijać go z daleka, może być ich strategią obrony.

      Usuń
    8. PS. I generalnie trochę mnie wkurza, że w Polsce nie da się normalnie rozmawiać o Rosji. Jak ktoś raz dziennie nie porówna Putina do Hitlera, to od razu uchodzi za rusofila. Nie trzeba lubić Rosji, żeby rozumieć kilka rzeczy:
      a) Rosja, aktualnie, nie ma do nas żadnych roszczeń terytorialnych, nie czyni agresywnych gestów etc.
      b) stabilna władza w Moskwie to wartość sama w sobie - nie jestem pewien, czy chciałbym dowiedzieć się, co powstanie w Rosji po rozpadzie FR; vide przykłady tego, co wyrosło w próżni po Baszarach, Saddamach, Mubarakach i Kadafich;
      c) z elementarza geopolityki to wynika akurat, że najbardziej opłacałoby się nam mieć dobre relacje właśnie z Rosją, która stoi za plecami naszych, nieszczególnie nam przychylnych, wschodnich sąsiadów - Litwy, Białorusi i Ukrainy; rozumiem ludzi, którzy optują za wspieraniem tych państw jako bufora, ale zastanawiam się, czy to się na nas nie zemści pewnego dnia.

      Usuń
  7. Czego Hiter siła nie zdołał zrobić to próbują Niemcy zrobić ekonomiczno-politycznio-strukturalnie, wszystko było OK z UE gdy była to tylko UE - handlowa BEZ biurokracji, nakazów, przykazów pod zyski korporacji i rodzimych firm, kiedy państwa zaczęły tracić swą suwerenność względem jakiś biurokratów z koloni Niemiecko-Francuskiej skończyła się UE a zaczął się EURO-KOŁCHOZ.

    Brawa U.K lepiej iść w ślady Norwegii i Szwecji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Denek,

      Czy Ty wiesz co napisałeś:)?

      " U.K lepiej iść w ślady Norwegii i Szwecji"

      Norwegia to inny przypadek. Kraj który posiada jeden z najwiekszych funduszy państwowych dzięki bogatym złożom ropy. Byłeś w Norwegii? Mój przyjaciel ma tam rodzinę, z kolei mój drugi miał do niedawna brata w ambasadzie Polskiej w Norwegii.

      Zapominasz też że sporo przyjeli imigrantów, w tym Polaków. Mają przy tym BAŃKĘ (!!) na rynku nieruchomości.

      Szwecja Twoja idealna to kraj gdzie przyjechało dużo muzułmanów. To Twój wzór? Pytam bo mialem wrażenie że jesteś ich przeciwnikiem :)

      to kraj pełen socjalu.

      Czy te kraje to Twój wzór? Serio? Zestawienie Szwecji ze słowem "Euro-kołchoz" brzmi zabawnie :)

      Usuń
  8. @SiP

    Jest wiele racji w tym co napisałeś. Problem w tym, że cywilizacji - patrząc na nią jako całość - zajmuje trochę czasu zanim przybiera coraz bardziej skomplikowane struktury których zasię zwiększa się z upływem czasu.

    Kiedyś czytałem bardzo ciekawą książkę nt. rozwoju cywilizacji - niestety nie pamiętam tytułu.

    Chodzi ogólnie o to, że wraz z rozwojem cywilizacji naszego gatunku można zauważyć powtarzający się schemat:

    - powstaje lokalna cywilizacja,
    - zwiększa obszar swojego oddziaływania,
    - osiąga swój szczyt świetności,
    - struktura organizacyjna zostaje zniszczona wewnętrznie (korupcja, kryzys gospodarczy, itp. problemy wewn.), lub zewnętrznie (zwykle najazd "barbarzyńców"),
    - następuje upadek cywilizacji konkretnego typu,
    - i tutaj najważniejsze - pomimo upadku, wartości tej cywilizacji są wchłonięte przez ich następców (np. barbarzyńców) lub inne cywilizacje (jeśli są kulturowo zacofane w stosunku do tej którą podbiły).

    Teraz jak spojrzysz na historię jako całość zauważysz - były lokalne cywilizacje (np. Egipt, Grecja) które wchłonięte zostały przez kolejne cywilizacje (patrz Rzym - co ciekawe Rzym wchłonął "wierzenie" Greków i przemianował tylko bóstwa innymi nazwami) która upadła przez najazd "barbarzyńców" (i z innych powodów o których nie ma co się rozpisywać), ale w efekcie Rzym stanowił podwaliny czegoś większego.

    Patrząc z tej perspektywy - kierunek jest jeden - coraz większy wpływ, coraz większy obszar oddziaływania, coraz większa unifikacja pod jednym berłem przerywana okresami chaosu, upadku. Idealnie w to wkomponowuje się teorię fal Elliota (ona po prostu opisuje funkcjonowanie życia na tej planecie i przenika do wielu dziedzin). Możliwe, że tak jak prawo grawitacji opisuje ruch ciał, tak i życie tętni wg schematu 1-2-3-4-5-a-b-c.

    Inicjatyw pod kątem zjednoczenia Europy było więcej niż obecna. Zaczyna się od 1000r i Ottona III. Były okresy, gdy Europa była bardziej, lub mniej zunifikowana pod jednym berłem (okresy rządów Kościoła przed którym monarchowie drżeli).

    Kierunek jest jeden. Pytanie tylko kiedy to się uda. Może jest jeszcze za wcześnie ? Trzeba zniszczyć pewne korzenie (stąd walka w UE z nacjonalizmem, religią) i na pewno to się nie uda w ciągu nastu czy dziesiątek lat. To, że w USA udało się tak długo utrzymać tyle nacji pod panowaniem jest prawdopodobnie efektem tego, że ludzie tam przyjeżdżający wiedzieli, że w USA już nie ma narodów. Kto znalazł się w USA jest Amerykaninem i kropka. W USA jest ważna flaga i gesty patriotyzmu. Może własnie po to od małego wciskają im, że są Amerykanami, aby utrzymać jedność, a patrząc na to, że od setek lat to im się udaje to znaczy, że odnieśli sukces (pytanie tylko jak długo to się utrzyma - tam też są różne strachy - patrz Kolonko).

    Podsumowując - nic raz stworzone, nigdy nie upadnie. To jest cykl, kilka kroków do przodu i okresy cofania się. Progres jest, ale w przestrzeni setek lat, a nie dziesiątek.

    Czy EU upadnie - wierzę bardziej, że tak, niż nie. Co z tego wyniknie ? Oczywiście zapewne nic dobrego. Dopiero na gruzach powstanie coś lepszego. Pytanie które bardziej mnie interesuje to tylko czy Ty i ja wciąż będziemy na tych gruzach czy pod nimi.

    Oby skończyło się tylko na "reformie" UE. Czyli obyśmy doszli do wniosku - EU to nie było takie złe tylko pewne zasady są do zmiany. Niestety jak uczy historia zasady zmieniają się dopiero po upadku. Jak głęboki będzie upadek i kto go przeżyje ? Czy potrzebny nam jest najazd barbarzyńców którzy po wykonanej robocie przejmą wartości z Europy zachodniej ? Czy musimy poczekać jeszcze nad ucywilizowaniem się Rosji (niestety naszym kosztem) ?

    OdpowiedzUsuń
  9. @SiP

    Jeszcze jedna ciekawostka ws. cykli które nami targają. Teraz mamy falę nacjonalizmu która prawdopodobnie doprowadzi przynajmniej do zmiany w funkcjonowaniu EU.

    Jak zauważył, "Friend of Friend of Another" mamy naprzemiennie zmianę władzy pomiędzy obozami "easy money" i "hard money". Teraz u władzy mamy socjalistów czyli obóz "easy money". Jest problem ? To się wydrukuje! Są niepokoje społeczne ? To się zabierze bogatym i da biednym. Zauważ, że dzięki temu rozwiązaniu rząd działa jak wentyl i "spuszcza powietrze" kiedy oddolnie ciśnienie rośnie w społeczeństwie. Jak zauważa FOFOA - każdy rząd i tak upadnie. Mieliśmy rządy "hard money" (those who have) w historii i "easy money" (those who have not). Każde z nich upadały.

    Co ciekawe...

    Rządy "easy money" upadają zwykle z powodu inflacji bo nie da rady tego socjalistycznego pomysłu ciągnąć w nieskończoność. Przychodzą rządy "hard money" (coś co prawdopodobnie nas czeka w niedalekiej przyszłości) i tu pojawia się problem. Te rządy nie spuszczają wentyla bo mają związane ręce (np. waluta oparta na złocie). Wtedy ruch oddolny wysadza takie rządy w powietrze, lub na szubienicy. Możliwe, że dlatego gdyż ZAWSZE "those who have" zabezpieczają siebie przed stratą (niezależnie od tego kto rządzi) tego co posiadają poprzez kupowanie wpływów wśród tych co mają władzę. Mogą też stanowić sami władzę. Tutaj już krótka droga do zmiany prawa, aby zabezpieczyć swoje bogactwo i interesy. Jak to w historii bywa (i obecnie) - tych co mają jest znacznie mniej niż tych co nie mają i rewolucja zawsze nadchodzi. Reguły się zmieni, komuś się zabierze i zabawa zaczyna się od nowa, aż do kolejnej zmiany władzy (niezależnie od tego czy to będzie obóz "easy money" czy "hard money").

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie widzę tutaj wiele pozytywnych komentarzy co mnie utwierdza w przekonaniu ze czesto komentuja tylko Ci co sie nie zgadzaja:)

    Trader101

    OdpowiedzUsuń
  11. "Sip, Ty to jednak marzycielski jesteś trochę:)

    Wszystko co napisałeś to prawda, tylko oderwana od realiów.

    Spórzj. Piszesz, że państwa zaczynają miec ambicje/nie rozumieją innych. Nazywa się to po imieniu: MAJĄ WŁASNE INTERESY! UE została założona jako wspolnota państw mających własne interesy, które dzięki synergii chciały je realizowac/wzmocnic!!! Te wszystkie gadki o wartościach, itp...to tylko słowa. Realia to interesy! Dawniej chodziło o zbudowanie silnej gospodarki/bogacenie się społeczeństwa, aby z jednej strony miec silną armię przeciw ZSRR, a z drugiej uniemożliwic komuchom podburzenie biedoty, aby zrobiła rewolucję na Zachodzie! Obecnie chodziło o zacieśnienie integracji, a to na nasze = narzucenie woli silniejszych na słabszych! Przypatrz się realiom, jak wyglądał transfer i co jest/było transferowanie ze wschodu, czy południa na zachód/północ?

    Piszesz, że np. Polska zaczęła wymachowac szabelką...prawda, ale ona wymachuje raptem od roku, bo wcześniej rządziła "inna" Polska. Nawet nie bardziej spolegliwa Polska, a INNA Polska. np. Tusk gdy jechał po słynne 300mld, to okazało się, że nic nie negocjował, to Kameron walczył, a Donek miał spac! wcześniej zgodziwszy się na dobrowolne zmniejszenie o 1 mld, czy nawet 2mld euro tego co MOGŁO się Polsce należec! Zastanów się nad tym w kontekście taśm kelnerów.

    Interesy! to jest słowo klucz. Budowanie przewagi, narzucanie innym swojej woli miękko (patrz via Donek ) lub twardo (patrz przeczołganie Gracji). Czemu, komu służy UE. Kto przede wszystkim korzysta i na czym? Dlaczego nagle "budzą się demony" i komu to służy?

    Zauważ, że problem w UE zrobił się, gdy upadł Kadafi, a już MEGA gdy z Turcji ruszył potop uchodźców...ot tak wzięli się w łódkę i popłynęli. Co ciekawe ludzie ci koczowali x lat w obozach i czekali niewiadomo na co, aż pewnego dnia ruszyli jak jeden mąż. A to, co ciekawe, zbiegło się w czasie z Majdanem na UKR...i przypominam.

    NAJPIERW był Majdan, później byli uchodźcy zalewający Południe, a dopiero później wszedł Putin do Syrii prawdopodobnie licząc, że dzięki zatrzymaniu zalewu zniosą mu sankcje!

    "Nie chcemy już więcej imigrantów i dlatego wychodzimy" - to powód BREXitu i obecnego zawirowania."

    Leny/Njusacz by SiP

    OdpowiedzUsuń
  12. "W kwestii EXITów, które wisiec mają nam nad głową.

    1. Cofnijmy się kilka lat "do tyłu"...nie wiem czy pamiętacie takiego gościa jak Vincent Rostowski, magister historii zdaje się, a przy okazji najlepszy minister finansów (czy drugi w rankingu)! I ten Pan w trakcie kryzysu PIIGSów zapowiedział...tutaj cytat:

    (...)podczas debaty w Parlamencie Europejskim na temat kryzysu euro ocenił, że Europa jest dziś w niebezpieczeństwie, a jeśli rozpadnie się strefa euro, to i UE tego szoku długo nie przetrwa. Przywołał też swą niedawną, prywatną rozmowę z "prezesem wielkiego polskiego banku", pracującym w ministerstwie za czasów transformacji w Polsce. Miał on mu powiedzieć, że po takich wstrząsach gospodarczych i politycznych, jakie teraz dotykają Europę, "rzadko się zdarza, by po 10 latach nie było także katastrofy wojennej". I - jak mówił minister - ten prezes banku dodał, że "poważnie się zastanawia nad tym, by uzyskać dla dzieci ?Zieloną Kartę? w USA".

    Był 2011 r. Sytuację udało się uratowac dzięki zgodzie na "whatever it takes".

    2. Niemal, w tym samym czasie rozpoczęła się Arabska Wiosna Ludów, ze słynną wizyta Obamy w Kairze oraz...wojną domową w Syrii (2011!) a w powietrzu wisiało zagrożenie nawet wojną z Iranem.
    Wówczas uważano, że Syria ma najlepszą armię w Azji Mniejszej i jest przedłużeniem ramienia Teherenu...w tej chwili (2 tygodnie temu) Assad z trudem zgromadził 5000żołnierza i kilkadziesiąt czołgów, które nie było w stanie przeprowadził udanej ofensywy na Rakkę (stolicę ISIS)...dlaczego o tym piszę w tym wątku? Bo to jest klucz do zrozumienie tego co dzieje się w EUropię.

    Rosja była od 2009/10 r. w resecie z USA - słynne wypowiedzi RadSika o NATO od Lizbony do Władywostoku, tragiczna Katastrofa Smoleńska, odpuszczenie przez Putina "najwiernieszego druha Kadafiego", krzyżyk na Assadzie a wszystko po to, aby moskiewskimi rękoma wyjąc kasztany z chińskiego ogniska (pisałem o tym na swoim blogu...granica polsko-chińska).

    3. I buuum. Majdan na Ukrainie. Wojny z Teheranem nie było przez co Tel-Aviv jeszcze nie może spac spokonie. Assad utrzymuje swój stołek. Chiny (pamietacie słynny art. któy wyszperałem ZANIM ukazał się w gazecie, gdzie Soross wprost zapowiedzial Pekinowi...albo z nami, albo będzie kuku?) trzymają się w miarę mocno. Erdogan marzący o odnowieniu imperium poszedł do Kanossy*...EUropę zalało już ok 2mln uchodżców a kolejne 3mln mają dostac tureckie obywatelstwo i na luzaku przejdą wówczas przez Bosfor suchą stopą. a w tle skandal Volkswagena! czyli marki MADE in Germany!!!

    4. i teraz już prawie jestem przy BRExicie. Mam rodzinę w Lądku, siedzą tam od końca lat 80tych, wżenieni w starą rodzinę angoli i w rozmowie telefonicznej wyszło, że WSZYSCY rodowici będą głosowali ZA WYJŚCIEM! bo? bo nie chcą już żadnych więcej imigrantów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5. a USA robi sobie największe manewry po naszej stronie Wisły.

      i teraz do meritum.
      a. nie powinno dośc do ŻADNYCH wielkich zmian do czasu wyborów w USA! tyle teoria.
      b. jeśli wygra Clintonowa, to powinno dojśc do nowego resetu z Moskwą. czyli jeśli nie teraz to najwcześniej za 4 lata mogą sobie pomyślec ci-którzy-nie-omijają-żadnej-okazji!!!
      c. podbój Rosji jest możliwy tylko przy zerwaniu strategicznego partnerstwa Berlin-Moskwa (Majdan, sankcje, uchodźcy, VW, DB) czytaj osłabieniu obu partnerów.
      d. Moskwie zalezy na silnym RFNie, a już niekoniecznie na mocnej EU (sprzecznośc), zatem to nie Moskwa rozbija teraz EU!!!
      e. EU może uratowac teraz tylko (wizerunkowy) krok, dwa do tyłu w wykonaniu Berlina (zachęca do tego Kohl!) ten sam kanclerz, za czasów którego rozpoczęto projekt...gaziociągu bałtyckiego!!!

      W sumie tyle...chcoiaż dodam. Odbyły się wybory w Królestwie Hiszpanii w niedzielę** po Brexicie, i po nich nowy premier Rajoy powiedzial wprost...jeśli Szkocja zrobi secesję z UK, to Hiszpania sprzeciwi się ich negocjacjom z UE. Robi tak w swoim szeroko-pojmowanym interesie, bo ma niepewnych Basków i Katalonię, ale daje to do myślenia rozgrzanym głowom, którym się wydaje, że ot tak będzie sobie można wyjśc/wejśc kiedy komu najdzie ochota. Dlatego też bajką jest mówienie, że ktoś jeszcze sam z siebie wyjdzie. Czechy, to tak naprawdę land Rzeszy, Szwecja i Holandia są tak lewackie i zalane imigrantami, że nic nie moga zrobic, Włochy mają bombę zegarową pod swoim systemem bankowym i jak wyjdą to po nich, PIGGsy wiszą na credibility Berlina(!) zatem też nie wyjdą jako pierwsze, a Francja...o to jest interesujący kraj. Gdyby wyszli, to należy się pakowac.

      *ci ciekawe, na tydzień przed ukorzeniem się Turków przed Ruskimi, doszło w Latakii do zastanawiajacych zdarzeń. Assadowcy rozpoczęli wielką ofensywę, a Turcy zamknęli granicę! i odmówili przepuszczenia przez swój teren bojowników/partyzantów...nawet tych wspieranych przez siebie! Damaszek odbił wówczas spory szmat ziemi , a islamiści pisali, że to...zdrada! To oczywiście już się częściowo odwróciło, ale nie na ten wpis temat...tak przy okazji, aby pokazac, że czasem "mała" rzecz odpowiednio wypatrzona i zinterpretowana potrafi wskazac kierunek wielkiej polityki!

      ** tuż po refendum w UK, w Hiszpanii pojawiły się głosy aby zrobic REUNION z Giblartarem i...pojawił się tam angielski atomowy okręt podwodny i...ucichło."

      njusacz

      Usuń
  13. "USA rozwala unie. Zaczelo sie od interwencji w Libii. Clintonowa jest zlym kandydatem patrzac od strony Uni Europejskiej - ona dzialala przeciwko wam.

    Jak pisalem wczesniej - Romney byl takim **** do kwadratu - a poniewaz nie udalo sie ***** wepchnac - wiec clintonowa przejela caly ten burdel i wywolywala wojny.

    A teraz mam nadzieje, ze ten nasz nowy kandydat pogoni te babe i wsadzi ja do wiezienia, na co ona serdecznie zasluguje."
    Mr.P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawa nie jest zła! bo dzięki niej zaczynasz się zastanawiac co i jak mogę zrobic, aby zabezpieczyc siebie i bliskich "gdyby coś".

      I teraz, co wynika z tego "wyłuskania".

      1. To, że najprawdopodobniej od kilku lat toczy się gra, wielka gra, a my obserwujemy kolejne jej odsłony. Mr.P kiedyś to fajnie opisał słowami: "jeśli masz łuk i strzały oraz tarczę, to chcesz sobie do niej postrzelac". Problem w tym, że my nie wiemy, ani kto, ani czym, ani przeciw komu. PEwności nie ma, są tylko hipotezy powstałe z poskładania dostępnych obrazów. Dlatego roboczo uważam że Anglosasi chcą utrzymac jednobiegunowy świat(mają bowiem z niego same korzyści), w związku z czym muszą zniszczyc Chiny zanim te będą gotowe rzucic im rękawicę(konkurent do zasobów+otwarcie giga rynku). Dotychczas uważałem, że Rosja miała byc sprzymierzeńcem, ale od jakiegos czasu wydaje się, że nie spełniła pokładanych nadziei i chyba wcześniej na nich przyjdzie kres, dzięki czemu będzie można okrążyc Pekin. Nie uda się to teraz, gdy Putin się postawił i jest zbyt silny. Jego "wymiana" jest niemożliwe bez wcześniejszego osłabienia ROS w tym na linii niemieckiej, a że Niemcy =UE, to obrywa łunia.

      2. Napisanie, że Ruscy coś tam zrobili rodzi niedopowiedzenie KTÓRZY ruscy...bo jest tam wiele grup o sprzecznych interesach...tak samo w USA. Prezydent to marionetka, ma swoich sekretarzy, oni mają doradców, a ci lobbystów (ileś tam tysięcy zarejestrowanych). Tak samo w innych krajach, ale w mniejszej skali.

      i teraz bardzo istotne, jeśli nie zgadzasz się z powyższym założeniem, bo uważasz, że rzeczy dzieją się same z siebie, bez inspiracji z "wyższych sfer", to kończysz w tym momencie. Bo chocbym nie wiem co napisał, to będziesz wierzył, że afera taśmowa została wyjąsniona tak jak została, a przecież bez niej PO nadal byłoby u władzy...a PO to frakcja niemiecka. A Niemcy=sojusz z Moskwą! Polska zaś leży pośrodku i była pomostem, a teraz po wymianie władzy "staje okoniem".

      I po tym wstępie, co z tą unią?
      1. Założenie że obecna wierchuszka ruskich rozbija UE jest błędne. Po co Kreml miałby to robic? Naprawdę Putin byłby taki durny, aby ryzkowac swój szacowany na 100mld usd majątek, po to aby "napoic swoje konie w Atlantyku"? Co mu przyjdzie z ataku na Warszawę? Jak dla mnie jego interesuje pomnażenie swojego keszu, a to wymaga utrzymania władzy (obawa przed drugim Majdanem), pokazania innym grupom w Rosji, że jest psem alfa, czyli siła. Ktoś poda przykład partii LEPena sponsorowanej przez ruskich...zgoda, tylko których ruskich?A nawet jeśli przez Kreml, to czy to nie jest po to aby był argument w negocjacji...my wam "to", a za to ja zakręcam kran dla "ekstremistów" u was? Mówię raz jeszcze, Putina nie interesuje podbój zachodniej europy,bo dzięki niej (on i jego grupa) zarabiała grubą kasę! Wschodnią EU miał zaś pod jakąs tam kontrolą i czerpał profity...na serio miał uderzac na Wawę? po co?

      Usuń
    2. 2. Jeśli nie on to kto? SAMO się tak wzięło? Jedna głupota/błąd pociągała za sobą drugi, aż zaczyna pękach na szwach? Możliwe. Arogancja, technokraci, lewacy, niehomogeniczne środowiska/gospodarki/społeczeństwa. Bardzo możliwe...ale dlaczego akurat teraz taki wysp sprzeciwu? dlaczego tak skuteczny?
      3. Anglia przez setki lat wspierała Niemcy (wybrane państewka w Rzeszy), aby robic na kontynencie przeciwwagę dla Francji, z którą toczyła wojnę o hegemeonię nad światem...i jak tylko Niemcy zbyt mocno urosły w siłę, to przestawiła wajchę i powstała Ententa, która doprowadziłą do 1WŚ. USA wspierały ZAchód, bo musiały miec wsparcie w ich walce o hegemonię z ZSRR, plan marszala, nato, integracja...w tej chwili EU, to konkurent w gospodarce, to też przede wszystkim instrument do budowania potęgi Niemiec! Rozwalasz UE, to nie tylko osłabiasz Berlin, ale i bijesz w Moskwę.
      4. Ja nie jestem przekonany, że chodzi o rozwalenie całęgo projektu UE, a raczej o jego osłabienie. Stąd myślę, że nie będzie dalszej rozpierduchy...chyba, że upadnie DB i zacznie się drugi Leman. Jeśli upadnie, to będzie to sygnał, że naprawdę ktoś wysoko dał zielone światło na pełny scenariusz...tożsamo, gdyby Francja zrobiła referendum i wyszła z UE.

      Jestem zatem umiarkowanym optymistą. może naiwnikaiem, czas pokaże, kto realnie wygra wybory, bo nie chodzi ani o Trumpa, ani o Clintonową, żadne z nich nie będzie miało realnej włądzy. Będzie marionetkę sił za nich stojących. Czasem myślę, że CLintonowa PRZEGRAŁABY z każdym, i po to był potrzebny Trump...aby mogła zostac prezydentem!

      Także SIP do nowego roku nie powinno się nic zdarzyc...a jeśli, to będzie to poważny powód do STRACHU.

      Mr. N

      Usuń
  14. UE powstała by transferować bogactwo od ludzi, klasa średnia i biedota , do największych i najbogatszych korporacji. Majątek korporacji z roku na rok jest coraz większy; kosztem rozwalania państw narodowych. Tu chodzi o pozyskanie jak największego majątku przez tzw "elitę" banksterów. A UE dowodzi niewybieralna komisja, opłacana przez korporacje. Czyli w skrócie grupa 100 najbogatszych ludzi na ziemi posiada 90 % zasobów i majątku. Trzeba dodać , że od tego bogactwa ludzie ci są chorzy psychicznie i oderwani od realiów. Światem rządzi grupa opętanych psychopatów.

    OdpowiedzUsuń
  15. The greatest reshuffle of individual incomes since the Industrial Revolution

    http://voxeu.org/article/greatest-reshuffle-individual-incomes-industrial-revolution

    OdpowiedzUsuń
  16. A poza tym Unia Europejska musi być zniszczona.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP