11 grudnia 2016

PKB Polski w 2017 - będzie lepiej?

Ostatnie dane PKB za trzeci kwartał 2016 okazały się kiepskie, wygląda na to że aby było lepiej musi być jeszcze gorzej.



Kilka faktów:

  • Polska gospodarka wzrosła o tylko 0,2% k/k  oraz 2,5% r/r w 2016, hamując znacząco z 3,1% w pierwszej połowie 2016 czy 3,9% w 2015.  Ewidentnie gospodarka zwalnia, mimo zapewnień obecnej władzy o wzroście
  • W trzecim kwartale wzrósł popyt wewnętrzny do 2,9% r/r z 2,2% w drugim kwartale
  • Konsumpcja prywatna wzrosła do 3,9% r/r (efekt 500+, niskie statystyczne bezrobocie) z 3,1% w pierwszej połowie 2016
  • Spadają znacznie inwestycje (klik) bo aż 7,7% r/r w trzecim kwartale 2016 porównując do spadku 3,8% w pierwszej połowie 2016. Innymi słowy tempo spadku inwestycji przyspiesza
  • Tempo wzrost eksportu spowolniło do 6,8% r/r w trzecim kwartale 2016 z 11,4%r/r w drugim kwartale. Import spadł również z 10% do 7,8% r/r. Netto eksport (minum import) przyczynił się jednak do spadku PKB o 0,3% (z dodatniego 1,1% w drugim kwartale 2016)

Na wykresie poniżej widać wyraźnie że gdyby nie pieniądze przepalane z 500+ oraz niższe bezrobocie, które przekłada się na konsumpcję, to tempo wzrostu PKB spadłoby jeszcze niższe.
Gdyby nie gwałtowny spadek inwestycji, moglibyśmy mówić o wzroście PKB nawet o 4,5%
za HSBC

Obecny rząd ewidentnie nie radzi sobie z dystrybucją środków unijnych, których wydatkowanie często wstrzymał bo wg władzy premiował poprzedni rząd i ekipę PO+PSL. Przygotowanie nowych projektów i inwestycje które premiują obecną ekipę zajmie do połowy 2017 i w mojej ocenie dopiero wtedy inwestycje zaczną rosnąć. Podobnie z samorządami - wybory w 2018 zmobilizują do wydatków najpóźniej w drugiej połowie 2017.

Obecnie jesteśmy jak amerykanie i żyjąc na kredyt konsumpcją bieżącą wspieramy PKB - najsilniej od 2009. Z kolei tempo inwestycji spada najszybciej od tegoż kryzysu - to chyba najlepiej pokazuje skalę spadku i zapaści inwestycyjnej.
za HSBC


Mając na uwadze wzrost PKB o 2,8% w pierwszych trzech kwartałach 2016 oraz wysoką bazę w czwartym kwartale 2015 spodziewam się dalszego spadku PKB w czwartym kwartale (chyba że nasza konsumpcja eksploduje na święta). Poprawa, głównie za sprawą inwestycji powinna przyjść w połowie 2017.

W zakresie inflacji, mając na uwadze niską ubiegłoroczną bazę, słabnącą złotówkę, drożejącą ropę spodziewam się w końcu odejścia od deflacji w 2017 i nawet wzrostu inflacji.

W zakresie kursu euro do złotówki to zastanawiam się co się musi wydarzyć aby zobaczyć 5,82? Czyżby uwielbiani przez polską prawicę nacjonaliści i separatyści spowodowali takie osłabienie złotówki? W przypadku BREXIT funt się osłabił do złotówki.


3 komentarze:

  1. Socjalizm zawsze dobija gospodarkę. Dlatego + niby wraca do budżetu ale wcześniej komuś trzeba 700 zabrać na to +. Dodatkowo tak zwany podatek bankowy dotyczący banków i firm ubezpieczeniowych. Ze względu na dużo wyższe OC może i podatki z tego tytułu wpłyną wyższe ale zarżnie to konsumpcję. Mogą mówić co chcą ale każdy podatek płaci na końcu konsument w cenie produktu/usługi. W Grecji rozdawnictwo wywołało kryzys ale mieli to szczęście, że mają wspólną walutę z Europą. Polskę niestety może czekać los Wenezueli.

    OdpowiedzUsuń
  2. PiS zadłuża Polskę bardziej niż Platforma



    Przyjęta w piątek w Sali Kolumnowej Sejmu ustawa budżetowa na 2017 zakłada dochody państwa na poziomie 325 mld zł, wydatki na poziomie 384 mld zł, a deficyt na poziomie 59 mld zł. Tym samym niedobór w państwowej kasie będzie najwyższy w historii III RP. Dotychczasowy rekord został ustanowiony w 2010 roku i wyniósł 52,2 mld zł

    danek

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP