04 września 2017

Ale wkoło jest wesoło. Świat, a szczególnie europa, przeżywa boom gospodarczy.

Gdyby spojrzeć na szereg wskaźników czy odczytów makro to można odnieść wrażenie, iż globalna gospodarka przeżywa boom gospodarczy, a szczególnie europa.




W tym wpisie będzie szereg wykresów, zaczynając od świata, idąc przez Europę, region CEE, a kończą na Polsce.


Globalny handel czy indeks wynikający z cen za transport morski surowców rośnie od stycznia 2016 roku



Nowe zamówienia i wskaźniki dla przemysłu rosną na świecie, szczególnie w Chinach


Wskaźnik zaskoczeń ekonomicznych był gigantyczny w 1 połowie 2017 roku. Obecnie jest bardziej neutralny ale jednak rośnie, mimo podciągania prognoz w góre na Q4 2017

I kolejne spojrzenie na gospodarkę światową:


W konsekwencji na świecie ze względu na wzrost wskaźników wygrywają od 2016 spółki cykliczne w porównaniu do spółek defensywnych
Jednak z całego otoczenia to Europa i strefa euro przeżywa dosłownie mini boom. Europa wychodzi z kryzysu i ma bardzo dobre odczyty. To ważne dla nas bo Polski eksport aż w 80% trafia do Europy, a szczególnie Niemiec. 
Z racji boomu na świecie lepiej zachowują się spółki cykliczne (vs defensywne) oraz szczególnie metale przemysłowe (wobec zwykłych surowców, patrz np. miedź vs ropa)


Wzrost gospodarczy ma przełożenie na zyski firm- od przełomu 2016 mocno rosną zyski firm na świecie
Z krajów G7 ostatnio najlepsze dane o PKB ma... Japonia. Kto by się spodziewał, bo jest na dobrej drodze do świetnej passy sięgającej aż 2000 roku (najdłuższa seria wzrostu PKB)

Na świecie, ale i w poszczególnych krajach konsumenci mają rekordowo dobre nastroje. Przykładowo w USA mamy najlepsze nastroje konsumentów od praktycznie lat 2000.
Nie może to dziwić skoro np. w USA bezrobocie jest najniższe od rekordowych odczytów wystepujących w szczycie koniunktury

Szasne na bezrobocie w USA są najniższe od..... przynajmniej 1970 roku (!)


Rekordowo dobre nastroje są i w małym biznesie

Z kolei w amerykańskich korporacjach mają miejsce rekordowe zyski

Podobnie jest ze wspomnianą Europą która w tym roku bardzo zaskoczyła na plus.

Bardzo dobre nastroje gospodarcze w południowej czy peryferyjnej Unii
 Odczyty jak z 2011 roku  i prawie lat 2007 na terenie euro strefy
 W niemczech rekordowo dobry (!) klimat dla robienia biznesu

To już się powoli przekłada na rosnące pensje uzwiązkowionych Niemców. Mamy najszybsze wzrosty pensji od lat...

Nastroje konsumentów rekordowo dobre w europie, jak w 2007
Zaufanie w przemyśle europejskim zbliżyło się do szczytów z 2007 czy 2011
 Zaufanie w zaktorze usług wyższe niż w 2011 i zmierza w kierunku z lat 2007
Patrząc najprościej - mamy tak dobre nastroje jak w poprzednich szczytach (lub blisko) na przestrzeni ostatnich 25 lat

Nie inaczej jest i u nas w regionie, gdzie bezrobocie spada wszedzie i jest rekordowo niski. Przykładowo spadek bezrobocia na Węgrzech jest taki sam jak w Polsce

 Wszystkie kraje w regionie CEE rosną przyzwoicie. Ostatnio najlepiej radzą sobie Czechy. Polska nie jest tu żadnym wyjątkiem. Przykładowo w Rumunii ostatni odczyt PKP r/r to aż 5.9.
Wskaźnik rynku pracy rekordowo niski (pozytywny aspekt), wg np. Work Service nigdy Polacy nie obawiali się tak mało o utratę pracy. Mamy rekordowe odczyty poczucia "bezpieczeństwa" pracy.

Cóż, świetna światowa gospodarka, rekordowo odczyty w USA czy Niemczech, to i w Polsce mamy rekordowo dobre potrzeganie sytuacji gospodarczej Polskiej gospodarki

Widać to doskonale w zakupach tj konsumpcji prywatnej. To ona nakręca wzrost gospodarczy u nas. Udczyty planowanych zakupów jak w 2007 roku.

 Kolejne świetne odczyty nastrojów konsumentów

Mamy rekordowe odczyty w zakresie bariery w postaci braku pracowników (brak rąk do pracy)

I kolejne świetne dane, brak wykwalifikowanej kadry, na horyzoncie podwyżki wynagrodzeń?

Tak jak w USA czy na świecie, tak i u nas od 2016 roku wzrosły zyski firm. Jak wspomina qnews.pl największy wpływ w poprawę wyników (1/4) miało PGE a zatem nasza mułowata energetyka (na marginesie rośnie dzięki uwaleniu OZE, kogeneracji czy rynku mocy)


Z rozbicia Polskiego PKB widać jak na dłoni że pomaga nam konsumpcja. Kulą u nogi są inwestycje, szczególnie społek skarbu państwa, generalnie publiczne

Załamanie inwestycji publicznych od 2015. Powinny ruszyć od H1 2017 gdyż wchodzi nowa perspektywa unijna. To na marginesie pokazuje jak z nami będzie źle jak skończy się kasa z Unii, a zatem istotne jest co będzie po 2020.
 Inne spojrzenie na inwestycje

Zapaść widać też w wydatkach budżetu państwa jako % celu MF. Nigdy nie było tak źle w stosunku do planów

Z kolei świetna koniunktura na świecie, europie, Niemczech ale i Polsce przekłada się na bardzo dobre wpływy podatkowe.
Dochody podatkowe są lepsze niż planowano
Na pewno pomogło też szereg działań zaplanowanych juz za Min. Szczurka, ale i wdrażanych obecnie w zakresie uszczelnienia podatków.

Dzięki wszystkiemu co wyżej, mamy dobry wynik budżetu:
Osobiście mam żal, że tak dobrą koniunkturę i lepsze wpływy do budżetu dosłownie przejadamy tak jak Trump właśnie kończy zjadać poduszkę finansową jaką zostawił mu Prezydent Obama oddając urząd w kwocie 500 mld dolarów.


Podsumowując. Na świecie mamy boom gospodarczy, a szczególnie w europie. To się przekłada na rekordowe nastroje kosnumentów i rekordowo niskie bezrobocie. To samo mamy w całym regionie CEE, w tym Polsce. Takie odczyty muszą zmuszać do poparcia dla rządów co widać w świetnych notowaniach Merkel czy u nas również PiS. Na marginesie mamy powrót do historii z lat 2006-2007 - PiS znowu rządzi w czasach prosperity. Niestety zamiast pozytywnie reformować gospodarkę to stosuje dodatkowe bodźce proinflacyjne i wdraża kolejne dopalacze socjalne (500+ czy wczesniejsze przejście na emeryturę, własnie teraz kiedy brakuje rąk do pracy).


PS. :)




W materiale wykorzystałem wykresy: mBank research, Kepler Cheuvreux, Qnews, Grzegorza Maliszewskiego, GUS, Scotta Grannisa, Goldman Sachs, Bloomberg, Pictet Asset Management

21 komentarzy:

  1. Czesc,bardzo ciekawa analiza,czyli jedno sprowadza sie do jednego- nadciagajacy kryzys?
    Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Piotr
      Nie wiem czy kryzys ale z analizy historii wynika, iż takie odczyty towarzyszyły często szczytom koniunktury. Cześto przy takich wskaźnikach giełdy już spadały. W Polsce w jednym przypadku jeszcze rosły przez kolejne 10 miesiecy i potem spadały. Na pewno jesteśmy bardzo zaawansowani w fazie cyklu koniukturalnego a to oznacza, iż najlepsze za nami i trzeba szykować się powoli na gorsze bo taka jest natura cyklu. Posieszające jest iż mamy raczej 1 faze cyklu, mało inflacyujną po której przychodzi inflacyjna ale w niej radzą sobie lepiej surowce, patrz metale, niż akcje. Potem obligacje i gotówka i tak dookoła.

      Usuń
  2. Dzięki, fajny wpis. No właśnie, dużo w nim mowy o rekordowych poziomach, czy nawiązań do 2007 roku, np: Zaufanie w zaktorze usług wyższe niż w 2011 i zmierza w kierunku z lat 2007
    Ciekawe ile jeszcze czasu mamy na świętowanie sukcesów w inwestowaniu i udowadnianie sobie jacy to z nas super inwestorzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ukraincy ratuja Zus
    http://m.bankier.pl/wiadomosc/Imigranci-ratuja-polski-ZUS-Wykres-dnia-7541454.html

    Aczkolwiek bardziek bym to rozpatrywal w zakresie zasypywania dziury po emerytach tj szukania rak do pracy. To jeden z powodow nizsze presji placowej. Przyjechali ukraincy ktorzy pracują na budowach, kasach, na uberku czy jako kelner w restauracji czy sprzata klatki w bloku. To powoduje ze pensje tak nie rosną bo znajduja sie ludzie dla ktorych nasza minimalna to juz coś. We Lwowie na kasie zarabia sie 600 pln po dzisiejszym kursie hrywny....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dzień dobry - SIP dziękuję. Kawał dobrej i pożytecznej pracy wykonałeś!

      Dalej. Krachy nie dzieją się, gdy ludożerka ich oczekuje.

      Dalej. Odessanie kapitału przez BC ZAWSZE dotychczas kończyło się mniejszym lub większym kuku, czy to w MExyku, Azji, czy...całym świecie A.D. 2008/9. Super, że SIP kończy tak swój post! Takie specyficzne "memento mori"...coś nie jest mi jednak do śmiechu.

      Zakończę, takim spostrzeżeniem dotyczącym presji płacowej.
      1. Rząd PiSu kolejny raz "niechcący" zrobił coś ok. Odgórne podniesienie pensji minimalnej a priori "zamenedzowało" częśc oczekiwań płacowych,
      2. średni wzrost płac w gospodarce o 5, czy nawet 6% bez górnictwa, oznacza, że w niektórych branżach wzrosło np o 0,01%, a w innych o np +10%.
      3. Białorusini, Ukraińcy, pracownicy tymczasowi, którzy są dowożeni z tego co mi wiadomo nawet po kilkaset km do pracodawców, także rozwiązują częśc presji płacowej.

      Na tę chwilę "gospodarka" daje sobie radę.

      Pozdro,
      Leny aka Njusacz

      Usuń
    2. Siemasz Leny aka Njusacz!

      Dzięki za dobre słowo. W koncu się zebrałem i pokazałem jak jest bo przeglądam artykuły, lub prasę, a tym bardziej naszą lokalną i widzę masę bdzur lub jedna strona mówi drugiej jak jest, a ta druga mówi że jest na odwrót, polityka :)

      Co do zasysania kasy to o ogłoszeniu limitu długu nastąpi....największe zasysanie kasy od 2008 roku (!) TBAC zaleca zassać 500 mld dolarów a do tego 19 września dojdzie FED który od października wystartuje z zasysaniem na 20 mld usd. To MUSI wg mnie przełozyć się na rynek i ceny gdyż ja bardzo ale to bardzo jestem zwolennikiem śledzenia przepływów i ogólnie płynności. Od lat pisałem o POMO (FED kupował wszystko co na drzewo nie uciekało) i innych programach. Pamiętam czasy kiedy pokazywanie wielkosci bilansu vs zachoanie indeksu było nowością.

      Ale wracając, idą ciekawe czasy z racji podwyższenia długu.

      W zakresie presji płacowej - ciekawe spostrzeżenie. Nie patrzyłem na to jako zamenedżowanie sprawy podwyżki

      Masz rację z ukraińcami i Białorusinami.
      hej

      Usuń
  4. Moral z tego analize techniczna w oderwaniu od nawiazan do fundamentalnej mozna rozbic o kant d..y

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraź sobie, że zarządzasz portfelem wartym 1mld czegoś. Masz spotkanie z klientem, który planuje oddac ci w zarządzanie kilka grubszych baniek. Co powiesz na prezentacji? Kupuję, bo kurs "wybił rgr górą"? Albo, że "wyrwał się z kanału górą"? Każdy bawi się tym co ma. AT wykorzystają też "grubasy"...np do timingu. Wychodzi ci z AF, że X jest niedowartościowany, masz ziomala od AT, który ci powie kiedy wejsc.

      Najważniejsza* ze wszystkich jest jednak analiza tego co SIP zapodał na samym końcu wpisu.KAsa albo wchodzi na rynek/ki, albo z nich odpływa. Wszystko inne jest wypadkową tego ile i jak szybko.

      Pozdro,
      Leny aka Njusacz

      *oczywiście dla mnie

      Usuń
    2. Dobry opis sytuacji, nie wyobrażam sobie spotkania z CFO i powiedzenia mu, Słuchaj Staszek, teraz sprzedaj dług bo własnie rentowności górą wyszły i wybiły z kanału :)

      Zgadzam się, że kasa jest najważniejsza w rozumieniu jako płynność.
      To ona m.in. stoi za tym że dolar tanieje a rentownosci spadają. Nie ma podazy nowych obligacji bo Obama dał poduszkę Trumpowi 500 mld dolarów i od tak sobie, USA nie emituje długu od kwartału. Zatem kasa leci wszędzie, w tym poza usa, ale i obligacje bo skoro nie ma podazy nowych to podbija ceny starych. To się powinno odwrócić po uchwaleniu nowego limitu długu.

      Usuń
  5. Zmiejając trochę temat polecam tekst z 2013 roku o bankierze Hitlera, ciekawy
    http://wyborcza.pl/alehistoria/1,121681,14637807,Bankier_Hitlera.html?disableRedirects=true

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie ostatnio czytałem inne teksty i newsy z 2013 roku, fajnie to sobie przypomnieć teraz, co chwilę strach o niewypłacalność Grecji, lub innego kraju z południa Europy. Jeśli dobrze pamiętam skończyło to się mniej więcej jak EBC zaczął dodruk. Długi tych państw do PKB się nie zmniejszył mimo że płaciły od niego niskie odsetki. Pytanie co się stanie jak EBC ograniczy dodruk, a koszty obsługi długu wzrosną...
      Jaka będzie ew reakcja EBC na powrót problemów. Czy FED będzie teraz ignorował wszystko i podnosił stopy, tak jak wcześniej ignorował wszystko i obniżał. Czy gra o następcę Mario niedługo się zacznie i czy tym razem nie będzie to ktoś z północy europy (Niemcy?).

      Usuń
    2. Cześć @XGDA

      Tak, dobrze oceniasz sprawę. FED na razie nie podnosi gwałtownie stóp, robi wręcz zbyt małe kroczki (baby steps) bo przy tak niskim bezrobociu to historycznie mielismy i 3,5% (!).

      ECB bardzo ale to bardzo się obawia ograniczenia QE, i dlatego opóxnia ten moment jak może. Ostatnio były plotki że nie ogłosi nic we wrzesniu a opowie o wyjsciu z programu w grudniu, dzień po posiedzeniu FED :)

      Zgadzam się co do długu i rentownosci. Kasa i QE na południu europy posłuzyły tylko ZATRZYMAĆ wzrost długu, czytaj nastąpiła stabilizacja wskaźnika długu do PKB. Mamy rekordowo niskie odsetki stąd kraje zaoszczędziły kilka bodaj bilionów na niższym oprocentowaniu. Gdyby to się miało skończyć to dług znowu zacznie rosnąć. Dobre nastroje w unii, wybór Merkel i Macronam powinny posłużyć do kolejnego kroku naprzód i emisji wspólnego długu, wspólnego ministerstwa finansów itd. oraz ogólnie wiekszej integracji. Wydaje się że dokładnie to będize miało miejsce. Po wyjsciu UK z UE mamy strefe euro i 26 krajów co generuje podaj 80% PKB unii. Polska z wariackim i buntowniczym PISem zostanie na peryferiach kiedy cała strefa będzie się integrować. Na marginesie, w czasie gorszych nastrojów na wschodzie (aka Putin) skłócilismy się chyba na ZACHODZIE UE już z każdym, od komisji, przez niemcym francję itd. Nawewt V4 nie działa. Mam podejrzenia że Waszczudagama jest opłacany i niszczy naszą pozycję perfekcyjnie wespół z rosyjskim pomocnikiem Putina - Macierewiczem. Ale to już nie ten wpis i nie to miejsce :)

      Usuń
    3. Skłócilismy się z zachodem ? Więc Twoim zdaniem mieliśmy potulnie przyjąć pół miliona dzikusów z Afryki ? Niby jak by to miało pomóc naszej gospodarce ?

      Usuń
    4. Raczej nie, oni po prostu mają stały poziom "profesjonalizmu" tz. na poziomie Kurskiego. Ciekawe jaki będzie timing wspólnych obligacji względem QE, to chyba może się udać bo dojrzewa już dość długo i póki co chyba jest wola polityczna.
      ...a dla nas i tak na razie lepiej jeszcze być po za strefą, może nam się uda wejść w korzystniejszym momencie jak będzie też rządziła ciekawa opcja polityczna.

      Usuń
  6. To w temacie finansów Hitlera:
    https://superhistoria.pl/druga-wojna-swiatowa/36552/Goetz-Aly-Wszyscy-Niemcy-wzbogacili-sie-na-Holokauscie.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Bubbles Are 'More Bubbly' Than Ever, Warns BAML
    https://www.bloomberg.com/news/articles/2017-09-05/bubbles-more-more-bubbly-thanks-to-central-banks-baml-warns

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2014 - Wrzesień SP500 2000 ptk ;)

      Usuń
  8. Euro Area Poised for Fastest Economic Expansion in a Decade
    https://www.bloomberg.com/news/articles/2017-09-05/euro-area-poised-for-fastest-economic-expansion-in-a-decade

    OdpowiedzUsuń
  9. W USA widzac wykres i dynamike slabnacą od ponad 6 miesiecy mowa o dynamice wzrostu takiego SP500 po przebiciu i robieniu szczytów widac gołyk okiem ze maleje plus negatywne dywerygencje na D1 i week wraz z falową piata falą z D1 od 2009 roku, Dax nie wiem cyz zrobi jeszcze jedna fale czy juz szczyty za nami przy tych 13 000 i bedzie robil duza fale C w doł, zobaczymy, ogolnie zadluzenie w USA ma kasymalnych poziomach mowa o konsumenckim, kredytowym - samochodowym - studenckim jak i mega zlewarowanie na rynkach akcji bijace rekordy czyli nastepna bańka stworzona przez banki centralne wystarczy nie duze oslabienie w koniunktorze czy w/w zakonczeniu cyklu- od razu zaczyna sie lawinowe nie splacanie kredytów w USA (klopoty banków) wraz z peknieciem banki na obligacjach a to sie wiaze ze wieksza obsługa dlugu przez firmy - jak i obligacje smieciowe ktore w tym szaleństwie BANNKÓW CENTRALNYCH maja troche wieksza rentownosc niz rzadowe - a w normalnej sytuacji a nie iluzji bogactwa maja 8-15 % czy nawet wyzsza :) i powtorka z 2008 roku gotowa = znowu za duze banki by upasc i lecimy dalej z drukiem pustego pieniądza bo przy tym zadłuzeniu krajów slabszych nawet PKB na papierze 3-5 % bedzie stwarzac coraz wiekszy problem z jego obsluga az bedzie nie do udzwigniecia - i wystarczy nie duzy wzrost rentownosci by nie banki a same państwa zaczeły miec kłopoty bo sa jeszcze wiecej zadłuzone niz w 2008 roku- znowu ratunek to DRUKOWANIE


    Damina_197

    OdpowiedzUsuń
  10. Banki Centraalne co potrafia t otworzyć bańki- w dodatku nie wyciagajac lekcji ale po co, bo kazde pekniecie banki i kryzys to srednia klasa dostaje najbardziej, rosnie rozwarstwienie w spoleczeństwie- bogaci staja sie bogatsi - dla korporacji znika konkurencja na kazdym krysie....

    ale co sie dziwic jak z FEd członkowie maja takie myslenie chore

    "Wiliama Dundley’a (członek FED od 2009 roku), opowiadając w mediach jak to huragany mają rzekomo pomóc gospodarce"

    stary dobry teks Bernanke ceny domow rosna ludzie czuja sie bogatsi i wydaja wiecej - tylko zapomnial dodac ze ludzi te domy potracili :) to raz zwiekszyl sie dług gospodarstw jak i ilosc domow/mieszkań wynajmowanych nie bedacych własnoscia klasy średnie....

    zreszta Mario Draghi z EBC do lepszych nie należy :)

    Damian_197

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej, ja to widzę tak. Lato minęło, mamy jesień, pokończone urlopy, dzieje się

    - PiS wraca do zabawek i będzie szokował, negatywnie oddziałując na nasz rynek/walutę
    - Konflikt z Koreą szybko się zaognia. Obstawiam jednak rozwiązanie militarne, ale kto wie.
    - Wybory w Niemczech nie pomogą integracji EU (emisja wspólnych obligacji, wspólny minister, budżet). Mimo wszystko wydaje mi się że nie ma innego wyjścia więc będzie parcie na to, a jaki skutek nie wiem.
    - Działania OPEC, i konflikt na bliskim wschodzie -> ropa up.
    - Ropa up -> inflacja up (tania ropa rozwiązaniem zagadki braku inflacji?).
    - Redukcja bilansu, stopy w górę, konflikty -> koszt długu rośnie -> kto wie jak to wpłynie na inflację, może jednak up? ..a może tylko spadną zyski.
    - inflacja up -> stopy up

    Ja jestem amatorem, jednak wychodzi na to że mamy kumulację negatywnych czynników

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP